Ankieta: Czy interesuje Cię ten tytuł?
Ankieta jest zamknięta.
Tak! Biorę w ciemno!
17.65%
3 17.65%
Pewnie kupię
23.53%
4 23.53%
Może się skuszę
23.53%
4 23.53%
Raczej nie
11.76%
2 11.76%
Kijem tego nie tknę!
23.53%
4 23.53%
Razem 17 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

[Michinoku Atami] Fudanshi Koukou Seikatsu
#1
[Obrazek: fudanshi-1a_zps03vaiynq.jpg]


Autor: Michinoku Atami
Gatunek: życie szkolne, komedia
Liczba tomów: 3 (ale seria trwa)
Oryginalny wydawca: Zero Sum (Ichijinsha)
Opis: Głównym bohaterem jest Ryou Sakaguchi, licealista będący "fudanshi", czyli chłopakiem, który lubi yaoi. Sakaguchi nie jest gejem, a po prostu ma takie, powiedzmy, nietypowe hobby. Manga opowiada o jego perypetiach i zabawnych historiach, jakie go spotykają (jak np. kupowanie yaoica w księgarni - trauma :D ) oraz o jego szkolnych przyjaciołach, do których zaliczają się: "normalny" kumpel Toshiaki Nakamura, fujoshi Rumi Nishihara, przewodniczący klubu gotowania Yuujirou Shiratori (któy jest gejem, czasem praktykującym cross dressing) wraz ze swoim "chłopcem na posyłki" Akira Uedą. Później spotykamy też Daigo - kolegę z równoległej klasy, który również się okazuje być fudanshi (i na dodatek tworzy własne doujinshi, a jego OTP jest Shiratori/Nakamura).

Opinia: Jedna z najzabawniejszych mang, jakie dane mi było czytać. Problemy Gucchiego są jednocześnie i prawdziwe (pierwsza scena pierwszego tomu) i przez to zabawne - ciężkie jest życie fudanshi - wszyscy cię biorą albo za dziewczynę (online) albo za geja (RL) :D
Ta manga to właściwie yonkoma (czyli historia zawiera się w czterech panelach) i w związku z tym nie ma tu linearnej historii, a raczej "sceny z życia". Mnie akurat taka formuła w tym przypadku bardzo odpowiada, a poza tym kreska jest ładna, bohaterowie sympatyczni, a opowiadane historie bardzo, jak to się ładnie z angielska mówi, "relatable".
Niby trochę podobna tematyka do "Pocałuj jego, kolego" (gdzie mamy fujoshi), ale moim zdaniem "Fudanshi Koukou Seikatsu" jest lepsze bo zabawniejsze i prawdziwsze, no ale haremówki do najbardziej realistycznego gatunku nie należą. Jak mówię, to już moje prywatne zdanie.

Manga dostała też niedawno anime, które nie jest już tak ładnie narysowane i jest okrojone względem mangi, ale ma świetny opening i ending zrobiony przez Wataru Hatano. I właśnie została zlicencjonowana na rynek anglojęzyczny przez Seven Seas.


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości