Ankieta: Czy kupiłbyś/kupiłabyś ten tytuł?
Ankieta jest zamknięta.
Tak! Biorę w ciemno!
44.44%
8 44.44%
Pewnie kupię
0%
0 0%
Może się skuszę
5.56%
1 5.56%
Raczej nie
27.78%
5 27.78%
Kijem tego nie tknę!
22.22%
4 22.22%
Razem 18 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

LN [Carlo Zen/SHINOTSUKI Shinobu] Youjo Senki
#1
Tytuł japoński: 幼女戦記 Youjo Senki
Tytuł alternatywny: -
Autor: Carlo Zen, カルロ・ゼン
Ilustrator: SHINOTSUKI Shinobu, 篠月 しのぶ
Gatunek: akcja, fantasy, wojskowe, seinen
Wydawca: Enterbrain
Wydano: 2013 - obecnie
Ilość tomów: 5
Anime: Tak, zapowiedziano. Brak bliższych informacji
Manga: Nie znalazłem

Manga updates: Link

Okładki tomów:
Youjo Senki 1 Deus lo vult
Youjo Senki 2 Plus Ultra
Youjo Senki 3 The finest hour
Youjo Senki 4 Dabit deus his quoque finem.
Youjo Senki 5 Abyssus abyssum invocat
Link do hosta z ilustracją

Opis:
Młoda dziewczyna walczy na różnych frontach wojny. Jest blondynką o niebieskich oczach i białej cerze oraz lata w przestworzach strącając swoich przeciwników. Nazywa się Tanya Degurechov, mówiąc sepleni jak to młoda dziewczynka oraz dowodzi armią. Była ona kiedyś jednym z najlepszych japońskich pracowników biurowych, ale przez rozgniewanego boga odrodził się jako mała dziewczynka. Tanya na pierwszym miejscu przed wszystkim innym stawia optymalizację I swoją karierę. Stanie się ona jedną z najbardziej niebezpiecznych jednostek pośród czarowników Imperialnej Armii.

Krótka opinia - dlaczego warto (uwaga, zawiera spoilery):

Kiedyś już spotkałem się z opisem, ale gender bender mnie zniechęciło. Ostatnio jednak informacja o zekranizowaniu i napotkanie pozytywnych opinii zachęciły mnie sprawdzenia książki (a właściwie prologu i pierwszego rozdziału). Także ta opinia będzie „wspomożona” opiniami/spilerami z neta.
Akcja jest osadzona jakby w alternatywnej wersji Wielkiej Wojny (czyli pierwszej światowej), która nie zakończyła się w 1918 roku, za to na polu bitwy pojawiają się czarodzieje, gdyż dzięki rozwojowi technologii znaleziono nowe zastosowania dla magii. Oczywiście „normalna” technologia – artyleria czy radio również istnieje. Nasza bohaterka znajduje się w armii Imperium, będącego odwzorowaniem kajzerowskich Niemiec (niczym LOGH Język ).
Samo motyw reinkarnacji wydaje się być typowy i zużyty w LN, ale tutaj od początku widać różnice. Po pierwsze główny bohater nie jest typową łajzą, tylko jednym z najlepszych pracowników biurowych w Japonii.

Po tym gdy ginie na peronie, gdy najprawdopodobniej jakiś pracownik z którym odbył rozmowę zwalniając go spycha go pod pociąg. Nie dostaje misji ratowania świata. Trafia przed oblicze boga wyraźnie zdenerwowanego tym, jaki to typ ludzi do niego trafia coraz częściej. Wynika z tego dyskusja, gdzie bohater zarzuca bogu błędy w zażądaniu światem, a sam spytany o swoje wnioski z życia stwierdza, że ludzie dzielą się na racjonalnych i nieracjonalnych więc musi przeczytać parę książek o ekonomii behawioralnej. Ostatecznie zdenerwowany bóg postanawia urządzić eksperyment i mężczyzna budzi się jako dziewczynka w sierocińcu ku swojej złości.

Tak kończy się prolog opisany w dużym skrócie, który sam w sobie mnie kupił.
Mimo, że widoczny jest tutaj motyw gender bender, to nie zaobserwowałem jakiś żartów z tego, czy specyficznego fanserwisu, po prawdzie to żadnego nie ma.

Pierwszy rozdział opowiada o pierwszej bitwie w której nas bohater bierze udział w roku 1914. Trafił na ćwiczenia na północną granicę Imperium, ale nieodpowiedzialni politycy świeżo po przejęciu władzy z sąsiedniego kraju rozpoczęli wojnę. W sumie ucieszyło to naszego bohatera, był obserwatorem artyleryjskim

Ilustracja z LN Link do hosta z ilustracją

i mógł łatwo zyskać osiągnięcia co przybliżało go do ciepłej posadki. Niestety pojawiły się komplikacje, ale udało mu się zręcznie wywinąć. Później w kwaterze osoba odpowiedzialna za kadry głowi się nad wnioskiem o jego oznaczeniem. Usłyszał o naszym bohaterze, kiedy był w akademii i chciał ukarać osobę, która nie wykonała na ćwiczeniach rozkazów i nabijała się z niego. Stwierdza, że ma przed sobą żołnierza idealnego, oddanego wojsku, znającego na pamięć regulaminy i świetnie wypełniającego swoje obowiązki. Z przerażeniem stwierdza, że bycie żołnierzem idealnym oznacza bycie potworem i obawiać się co on może zrobić, więc postanawia trzymać go na linii frontu, jeśli akurat jest krwiożerczym psychopatą to lepiej ukierunkować go na wrogów.
W trzeciej części rozdziału ukazana jest gorąca dyskusja w Głównym Sztabie Imperium. Dochodzi do starcia dwóch frakcji, jedna twierdzi, że z względu na niekorzystne położenie (patrz Niemcy przed Wielkiej Wojny) Imperium powinno pozostać w defensywie. Druga grupa twierdzi, że wykorzystując brak mobilizacji głównych potęg można spróbować przeprowadzić szybką ofensywę na północ i zmienić strategiczne położenie Imperium. Druga opcja przeważa ale wojna nie kończy się szybko…

Tutaj trochę biorę z opisów innych osób.

Czy bohaterem jest OP?
W sumie tak, ale mógłby być bardziej później okazuje się, że dostał coś [czterordzeniowe klejnoty?, jak to przetłumaczyć nie jestem pewien] od Boga i mógłby być, ale musiałby się pomodlić i zarazem oznaczałoby to przyznanie bogu racji, a nie chce tego zrobić.

To w końcu kim jest bohater dla innych? Dla podwładnych będących weteranami i zabijakami (dostaje własny oddział) jest niezwykle rygorystycznym, ale zarazem najbardziej kompetentnym dowódcą jaki kiedykolwiek istniał. Dla wrogów jest potworem, dla przełożonych niezwykle przydatnym narzędziem do zadań niemożliwych. Dla swoich jest także bohaterem, ale część z tego wynika z jego zdolności odgrywania tego, czego oczekują inni.

Książka jest bogata w wewnętrzne przemyślenia bohatera ukazywania punktów widzenia, jak też pod względem wojskowości i ukazywanych strategii jest realistyczna, nie skupia się tak na np. opisach walk itp.

Może być problem z tłumaczeniem, osoby znające japoński podają, że tekst jest trudny w porównaniu do innych LN. Używane są między innymi fachowe pojęcia z dziedziny wojskowości, a sam autor wyjaśnia je po prostu w przypisach/notatkach.
Po przeczytaniu kolejnego rozdziału napiszę, jak tam dalej rozwija się fabuła.

Krótko mówiąc, trochę interesuje się historią militarną, wiec książka w takich klimatach przypadła mi bardzo do gustu. Może być porównywana do Overlorda, (którego znam z anime), ale jak dla mnie ta historia jest o wiele lepsza. I wątpię, czy ekranizacja będzie udana, jak dodadzą sceny ecchi z loli to całą atmosferę diabli wezmą.

Miałem zachęcić do przeczytania, a mój opis raczej zniechęca…
Ale seinen jako tag moim zdaniem jest uzasadniony i to nie przez przemoc.
#2
Tal, tak, tak! Mało jest CIEKAWYCH pozycji z czarnym charakterem w roli głównej. Ta natomiast jest świetna!


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości