Ankieta: Pytam dla zaspokojenia ciekawości własnej: kupowalibyście/-łybyście książki M/M?
Ankieta jest zamknięta.
Tak! Tylko o tym marzę!
57.14%
16 57.14%
Może? To zależy jakie.
42.86%
12 42.86%
Nie, nigdy w życiu!
0%
0 0%
Razem 28 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

Książki
#1
Gwiazdka 
Od razu zaznaczam, że to nie tak, że kręcę nosem na pana Bieleckiego czy innych Lalkarzy. Przeciwnie - wszystko już przeczytałam i po prostu mam ochotę na więcej. Natomiast książek ze slashem jest tyle, co kot napłakał i nie zauważyłam, żeby jakoś specjalnie dużo wydawnictw walczyło o nadrobienie tych braków.

Z mangami idzie Wam świetnie - i chwała Wam za to. Light novel też jakoś próbujecie podejść - i to również mnie niezmiernie cieszy.

Zastanawiałam się jednak nad książkami w nurcie boys love spoza kraju kwitnącej wiśni. Czy są jakieś szanse, żebyście takie pedalskie cudeńko kiedyś wydali? Czy może nie widzicie sensu się tym zajmować? Jeśli sensu ni ma, pójdę jęczeć z niedoboru slashu we krwi gdzie indziej Zdezorientowany ale po prostu aż coś się we mnie skręca z zazdrości jak widzę te wszystkie soczyste okładki z mokrymi panami, sugerującymi równie soczyste przygody, dostępne w najlepszym przypadku wyłącznie jako anglojęzyczny ebook Podejrzany

A może właśnie jest jeszcze lepiej - macie już coś w planach (może nawet coś genialnych polskich autorów), tylko bardzo przekornie trzymacie fanów w niewiedzy? Ninja
[Obrazek: 698608d42116c4aa2f0423ab5126d99d.jpg]
She would always like to say: "Why change the past, when you can own this day?"
#2
Po pierwsze, słowo "pedał" i przymiotnik "pedalski" są w języku polskim skrajnie obraźliwe. To nie jest odpowiednik angielskiego "queer" czy "fairy", ale zdecydowanie mocniejszego "faggot". Po drugie, chętnie przeczytałabym książki z wątkiem gejowskim, ale musiałyby to być powieści z prawdziwego zdarzenia, nie erotyki. Oprócz tego gatunek w zasadzie pozostaje mi obojętny - jestem "wszystkożerna". Proponowałabym coś takiego jak "The Snow Garden" Christophera Rice.
#3
Zaskoczona oburzeniem zaczęłam się doszukiwać, a wikipedia podpowiedziała, że "queer" jest tak obraźliwe jak "pedał". Czy ma rację - nie mam pojęcia Smutny Nie wiem czy język polski w ogóle posiada określenia dla inności seksualnych, które nie miałyby negatywnego wydźwięku Smutny W głębi mojego znieczulonego i skamieniałego serduszka pogodziłam się już z myślą, że nawet pozornie neutralne "homoseksualista" też jest określeniem pejoratywnym.

Zatem: jeśli kogoś obraziłam, najmocniej przepraszam i zapewniam, że nie miałam nic złego na myśli.

Co do "The Snow Garden" - świetna propozycja! Na pewno bym kupiła Uśmiech Choć zastanawiam się, gdzie jest haczyk i czemu takiej książki jeszcze w Polsce nie wydano D:
[Obrazek: 698608d42116c4aa2f0423ab5126d99d.jpg]
She would always like to say: "Why change the past, when you can own this day?"
#4
Queer jednak dość często funkcjonuje jako zbiorcze określenie dla LGBTQ(i ile tam jeszcze tych literek było) i samookreślenie. Owszem, wzięło się od wyzwiska, ale obecnie wielu traktuje to po prostu jako wspólną szufladę na wszystkie mniejszości płciowe i seksualne. Skoro mogą być queer studies na uniwerkach, to chyba nie jest aż tak źle z tym słowem. Oczywiście zależy od kontekstu. Natomiast "pedał" definitywnie jest obraźliwym określeniem. Język polski, prawda, kompletnie sobie nie radzi z tym wszystkim, czy to pozytywnie, czy to negatywnie. Zobacz chociażby mnogość angielskich określeń obraźliwych, które na nasze nie bardzo jest jak przetłumaczyć. Takie "tranny" na przykład. Albo "dyke".

Aczkolwiek nie wiem, czy polecałbym prawdziwie queerową literaturę jako podobną nurtowi BL... to zupełnie inna bajka.
#5
Spotkałam się z używaniem w języku polskim właśnie "queer" jako najmniej obraźliwego określenia. Chyba nie ma bardziej dobitnego dowodu na braki językowe, niż konieczność używania zapożyczeń ;/

Szczerze mówiąc rozglądałam się raczej pomiędzy książkami na poziomie LN - bardziej rozrywkowymi niż... ideologicznymi? Damn, w ogóle można tak to nazwać? To w ogóle ma taki wydźwięk?

Ale przeczytałabym chyba wszystko z niedosytu Smutny
[Obrazek: 698608d42116c4aa2f0423ab5126d99d.jpg]
She would always like to say: "Why change the past, when you can own this day?"
#6
(17-01-2016, 05:41 AM)Dirk napisał(a): Aczkolwiek nie wiem, czy polecałbym prawdziwie queerową literaturę jako podobną nurtowi BL... to zupełnie inna bajka.
Jeśliby zdefiniować BL jako gatunek opisujący romantyczne i seksualne relacje męsko-męskie, to nie różniłby się on zbytnio od literatury queerowej rozumianej jako literatura pisana przez osoby LGBT dla osób LGBT. Przynajmniej tak by wynikało z moich doświadczeń z tym gatunkiem, przyznam, iż skromnych. Generalnie mniej jest romansu, więcej wątków obyczajowych i angstu związanego z odkrywaniem swojej orientacji i coming outem. Główna różnica wydaje mi się taka, że BL skupia się na związkach, a powieści gejowskie raczej na seksie bez zobowiązań - ale nie wszystkie i nie zawsze. BL ma też szersze spektrum gatunkowe, bo np. na queerowe fantasy czy science fiction trudno wpaść.
Mówiąc o haczyku - literatura LGBT w Polsce jest tematem prawie że tabu. Raz na parę lat jakiś autor zostaje wydany - ogólnie posucha większa niż na rynku BL w naszym kraju.
#7
Jak LN na poziomie rozrywkowym, to prawdziwe LGBT nie jest tu dobrym pomysłem. Za dużo rzeczywistości, zbyt realne, zbyt surowe. I to miałem na myśli, pisząc, że inna bajka. Ostatecznie BL to babska fantazja, często nawet nie jest o gejach, jak ci bohaterowie jakoś tak nawet nie bardzo wiarygodnie zostają w męską skórę ubrani.
#8
(18-01-2016, 12:23 AM)Dirk napisał(a): jak ci bohaterowie jakoś tak nawet nie bardzo wiarygodnie zostają w męską skórę ubrani.
Z tym to się zgadzam. Nawet w najbardziej wiarygodnych przypadkach bohaterowie sprawiają wrażenie bardzo androgynicznych mężczyzn (np. bohaterowie Hagio Moto), w najgorszych zaś w historie zostały bezmyślnie przeniesione stereotypy z patrialchalnych związków hetero (najgorsze są tutaj fanifki, które, gdyby w tej samej fabule uczestniczyłaby postać żeńska zasłużyłyby na miano seksistowskich), a czasami mam wrażenie, że czytam romans lesbijski (zwłaszcza w przypadku klasycznych pozycji).
#9
Jakiś czas temu zastanawiałam się, czy możne Kotori sięgnęłoby kiedyś po książki z wątkiem gejowskim z innych krajów niż Polska czy Japonia? Szczerze, najbardziej zależałoby mi na nowej wersji serii The Nightrunner. I tu rodzi się pytanie, czy w ogóle jesteście zainteresowani takimi pozycjami? A może lepiej uderzać do wydawnictw książkowych (czy tacy w ogóle posiadają jakieś fora, na których czytelnicy mogą składać propozycję książek do ewentualnego wydania?)?
Kotori, wiecie co wydać Serce
[Obrazek: dbgs93.png]
#10
Myślę, że można uderzać zarówno do Kotori jak i do "książkowych" wydawnictw.
Rebis wydał już "Krzyk w niebiosa" i "Tajemnica Brokeback Mountain"
Kameleon - "Gęstwina dusz"
a Czytelnik - "Klub koryncki"
to są tytuły o których wiem.
Co do for dyskusyjnych to raczej nie mają, ale prędzej znajdziesz ich na facebooku.
#11
Plus jeszcze WAB wydal trylogię Nigdy nie ocieraj łez bez rękawiczek, i kilka ksiazek Philippe Bessona od Kalejdoskopu, ale to naprawdę wszytko, co w Polsce zostało przetłumaczone w ostatnich 15 latach, pomijając książki, w których bohater był gejem, ale nie było w nich wątków gejowskich, jak w Marzenie Celta. Może jedna albo dwie książki mi umknely, ale w Polsce naprawdę nie ma rynku na powieści gejowskich. Poza tym w obecnym klimacie politycznym wydawnictwa boją się wydawać literaturę LGBT.
#12
A czytał ktoś z Was może Captive Prince?
Sama dopiero zaczynam, wiem że autorka pisała to jako internetowy odcinkowiec i trochę zeszło zanim ktokolwiek odważył się to wydać Duży uśmiech niemniej mam znajomą zauroczoną całą trylogią [która, swoją drogą dobra dusza!, nakierowała mnie na Złamane skrzydła wcześniej]. I trochę mnie zaraziła entuzjazmem do serii a i wysokie oceny na GR nie szkodzą.
Myślało Szanowne Wydawnictwo może o tym, coby uszczęśliwić trochę ludzi wydaniem polskojęzycznym? Duży uśmiech
- Nie zawsze możemy to rozumieć, ale Bóg ma plan.
- Wiem. Ale dlaczego każdy myśli, że to dobry plan?
#13
Ja zaczęłam to czytać dość dawno temu, ale oczekiwanie na 3 tom strasznie się ciągnęło więc czekałam na wydanie całości a teraz jakoś ciężko mi to nich wrócić. Jakoś wątpię, że wydawnictwo zaczęłoby tłumaczenie książek m/m, bo pewnie wiąże się to z większymi kosztami.
#14
Mnie właśnie zaczęło wciągać, ale masz rację: pewnie większe koszty a i zysk niepewny, więc rodzime wydanie to tylko mrzonki.
No nic, zawsze pozostaje jeszcze oryginał sobie zorganizować w papierze a nie ebooku Duży uśmiech
- Nie zawsze możemy to rozumieć, ale Bóg ma plan.
- Wiem. Ale dlaczego każdy myśli, że to dobry plan?
#15
Przy okazji zadam pytanie: czy Kotori byłoby skłonne wydać powieść z romansami LGBT, ale nie BL? Chodzi mi po głowie fantasy z wątkami k/k, k/i/m (i=intersex) oraz trans!m/k.


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości