Ankieta: Czy ten tytuł Cię interesuje?
Ankieta jest zamknięta.
Tak! Biorę w ciemno!
28.95%
11 28.95%
Pewnie kupię.
28.95%
11 28.95%
Może się skuszę.
15.79%
6 15.79%
Raczej nie.
23.68%
9 23.68%
Kijem tego nie tknę!
2.63%
1 2.63%
Razem 38 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

[YAMAMOTO Kotetsuko] Lucky Number 13
#1
[Obrazek: lucky-number-13-l0.jpg]

Autorka: Yamamoto Kotetsuko
Liczba tomów: 2 (zakończona)
Alternatywne tytuły: brak
Wydawca oryginalny: Gentosha
Opis: Tsumabuki postanawia rzucić wyzwanie losowi i umówić się z przysparzającym pecha sobie oraz najbliższemu otoczeniu Satou. Już pierwszego dnia wszystko zaczyna walić mu się na głowę (i to dosłownie). Czy Tsumabuki pójdzie w ślady swoich poprzedników i po kilku dziwnych wypadkach zwieje gdzie pieprz rośnie?
Moja opinia: Kolejna bardzo miła i zabawna manga od tej autorki (może zaznaczę, iż jest to shounen-ai, a bohaterowie są studentami)
Autor oryginalnego posta: masza
|  deviantART  |  tumblr  |  facebook  |  
#2
hmmm.... opis taki średni. ale zapewne i tak bym kupiła Duży uśmiech
[Obrazek: tumblr_npucvcp1oe1tyu03lo4_500.gif]
#3
Poczekamy aż się rozwinie...
[Obrazek: Orihara.Izaya.240.370749.jpg]
#4
...jeśli na okładce jest główna para, to ja podziękuję, jedno Okane ga Nai na całe życie mi wystarczy.
[Obrazek: 90417571_800_s.jpg?add=1364407965]
#5
(10-06-2013, 08:43 PM)Ushiwakamaru napisał(a): ...jeśli na okładce jest główna para, to ja podziękuję, jedno Okane ga Nai na całe życie mi wystarczy.
Okładka jest akurat nienajlepsza (sugeruję zerknięcie na skanlację).
W moim odczuciu nie jest to podobne do Okane ga Nai (nie trawię i nie ogarniam popularności tej mangi).
[Obrazek: sy4ef9.jpg]
#6
Ta manga jest naprawdę słodka. Mam nadzieję, że zakończenie mnie nie zawiedzie ^^
#7
(10-06-2013, 09:46 PM)masza napisał(a):
(10-06-2013, 08:43 PM)Ushiwakamaru napisał(a): ...jeśli na okładce jest główna para, to ja podziękuję, jedno Okane ga Nai na całe życie mi wystarczy.
Okładka jest akurat nienajlepsza (sugeruję zerknięcie na skanlację).
W moim odczuciu nie jest to podobne do Okane ga Nai (nie trawię i nie ogarniam popularności tej mangi).

Faktycznie, skanlacje mnie przekonały. A "Okane.." prócz kreski nie jest aż takie złe. Poza tym jest popularna tak jak każdy zakazany owoc. ^^"
[Obrazek: 90417571_800_s.jpg?add=1364407965]
#8
Nawet mi się podobało, ale raczej bym nie kupiła.
[Obrazek: 246515_555402994494270_1824592519_n.jpg?...e=58FC897E]
#9
Przeurocza była XD Kupiłabym na pewno.
#10
Ta okładka... ten tytuł... już chciałem coś o policji moralnej wspomnieć, ale przeczytałem pierwszy rozdział i chcę to.
#11
Jakoś nie trawię tej autorki, a jej ukesiów w szczególności.
Mimo, że to jedna z jej lepszych mang, to i tak według mnie nie jest warta wydania. Ni to fabuły nie ma, ni jakiegoś fajnego humoru, nawet seksów porządnych.
[Obrazek: tumblr_mx3fsesM6A1sfcj70o2_500.gif]

Aominesexual
#12
Już my wiemy, jak podkręcić tekst, żeby było wesoło.
#13
(03-02-2015, 04:39 PM)Lau napisał(a): Już my wiemy, jak podkręcić tekst, żeby było wesoło.

faktycznie. Zmienienie takiego - przepraszam za wyrażenie - GÓWNA jak Tyran w naprawdę zabawną mangę musiało być dużym wyzwaniem. Czytałam tę mangę po angielsku - i zdecydowanie nie był to mój ulubiony yaoiec. Z poczucia obowiązku i wspierania Was na rynku kupiłam tom pierwszy i... okazało się, że odwalono kawał dobrej roboty Duży uśmiech
Lucky Number może wygląda na nic specjalnego, ale wierzę w Wasze zdolności Diabeł
Jeżeli ma ktoś ochotę poczytać parę opowiadań, to zapraszam do mnie: http://nie-tylko-yaoi-czlowiek-zyje.blogspot.com Uśmiech
Jeżeli ma ktoś ochotę poczytać parę recenzji, to zapraszam tutaj: http://nie-tylko-mangami-czlowiek-zyje.blogspot.com
#14
czemu nie? nie wszystkie mangi tej autorki lubię, ale tą akurat bym kupiła, chociażby dla scenki, gdzie na bohatera tak epicko gołębie narobiły Uśmiech
#15
(03-02-2015, 07:37 PM)WhereIsMyLesbian? napisał(a): Zmienienie takiego - przepraszam za wyrażenie - GÓWNA jak Tyran w naprawdę zabawną mangę musiało być dużym wyzwaniem.
Nie da się ukryć, że inne tytuły robi się o wiele łatwiej, a nawet jeśli są jakieś problemy, to nie ciągną się one przez kilka tomów. Tu natomiast oprócz wałkowania wciąż tego samego schematu dochodzi do wałkowania wciąż tych samych tekstów. Z czego wynikają nieraz zabawne sytuacje, jak choćby przy tomie 7, gdzie po rozpoczęciu tłumaczenia nasz kochany Tomuś zgłosił pomyłkę w przesłanym pliku, bo treść wydała mu się bardzo znajoma i "przecież ja to już tłumaczyłem".

W "Lucky number 13" są tylko dwa tomy, więc nie byłoby tragedii. Dwa tomy sucharów jesteśmy w stanie przetrzymać. Trzeba tylko zaopatrzyć się w duży dzbanek herbaty...


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości