Ankieta: Czy interesuje Cię ten tytuł?
Ankieta jest zamknięta.
Tak! Biorę w ciemno!
25.00%
5 25.00%
Pewnie kupię.
30.00%
6 30.00%
Może się skuszę.
25.00%
5 25.00%
Raczej nie.
15.00%
3 15.00%
Kijem tego nie tknę!
5.00%
1 5.00%
Razem 20 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

[KANNAGI Satoru; NINOMIYA Etsumi] Saiyaku wa Boku o Suki Sugiru
#1
[Obrazek: cover.jpg?1391472721]

Gatunek/Kategoria: shounen ai, dramat, tajemnica, szkolne życie, nadnaturalne
Autor: Kannagi Satoru (scenariusz), Ninomiya Etsumi (rysunek)
Liczba tomów: 4+
Alternatywna nazwa: Disasters Like Me Too Much; Saiyaku wa Boku wo Sukisugiru
Oryginalny wydawca: Tokuma Shoten

Opis: Dwie rodziny są związane ze sobą klątwą. Co 100 lat, dwie osoby (każda z innej rodziny) muszą dzielić ze sobą to samo fatum przez okrągły rok. Para musi przejść przez 12 nieszczęść: gdy jedna osoba zostaje zraniona, automatycznie rana przechodzi na tę drugą osobę.

Gdy Kagura Ikumi miał 7 lat, jego rodzice zmarli w wypadku. Od tamtej pory jednak żyje zwyczajnie, a w każdym razie do czasu swoich 17. urodzin, gdy to spotyka tajemniczego nowego ucznia, Ichijyou Chihayę. Spotkanie obu chłopców jest jedynie wstępem do nieszczęść, jakie ich zwiążą ze sobą. Przez następny rok będą musieli zmierzyć się z klątwą, której jeszcze żadna poprzednia para nie przeżyła. [przetłumaczony opis z Baki]

Moja opinia: Generalnie manga się powoli rozwija, ale autorka umie wymieszać romans z fabułą tak, żeby wyszło coś interesującego i żebyśmy jednocześnie nie mieli wrażenia stania w miejscu w wątku romantycznym. Sama fabuła jest ciekawa, jest parę fajnych postaci pobocznych, no i ładniutka kreska (czego akurat po tej okładce nie musi być widać; lepiej sprawdzić samemu). Tomy wychodzą trochę wolno, ale w sumie raz na rok to jest norma dla yaoi/shounen ai. Miło by było zobaczyć tę serię w Polsce.
#2
Jestem świeżo po przeczytaniu i muszę przyznać, że się wkręciła. Fabuła wciąga, a wątek miłosny jest bardzo przyjemnie i naturalnie poprowadzony. Trochę martwiłam się o kreskę po zobaczeniu okładki, ale wszystkie moje obawy się rozwiały już po pierwszej stronie. Jestem jak najbardziej na tak Anioł
[Obrazek: pHdqMJC.png]


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości