Ankieta: Czy ten tytuł Cię interesuje?
Ankieta jest zamknięta.
Tak! Biorę w ciemno!
58.02%
47 58.02%
Pewnie kupię.
12.35%
10 12.35%
Może się skuszę.
12.35%
10 12.35%
Raczej nie.
9.88%
8 9.88%
Kijem tego nie tknę!
7.41%
6 7.41%
Razem 81 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

[OGAWA Chise] Caste Heaven
#16
Ja chyba jakaś nieczuła jestem, bo głębi w tym tytule nie dostrzegam. xD Pomysł z kastami jest okej, ale już samo poprowadzenie fabuły (wszyscy mają ochotę włożyć ukesiowi; zgwałcili mnie, ale nadal jest okej) takie se. Mocno se. Właściwie takie nijakie. :/ Ogawa potrafi wykreować fajnych popierdolonych bohaterów, ale tu tego nie ma. Za to widzę, że to po prostu kolejna manga o gwałcie na porządku dziennym. -.-
Nope - o ile mango o Okachim Machim i Gosan no Heart kupiłabym bez mrugnięcia okiem, o tyle Caste Heaven uważam za słabą pozycję od Ogawy. Babka ma dobre mangi i średniaki, ale ta jest po prostu zła.
#17
Do mnie takie kasty w zwykłej szkole też nie trafiają - bo to właśnie szkoła. Można ją zmienić. Na jakąkolwiek inną. A tu mamy wszystkich uczniów z wszystkich roczników (skoro ogłoszenie jest na kanale ogólnym szkoły) którzy siedzą jak te myszy w fabryce mioteł i ani pisną.
Manga, niestety, bardziej przypomina tani hentai narysowany po czymś mokrym śnie niż cokolwiek innego. I ma to czego nienawidzę: zgwałcił mnie to się w nim zakocham.
#18
Cytat: I ma to czego nienawidzę: zgwałcił mnie to się w nim zakocham.
Kiedy w tej mandze nikt się w nikim nie zakochał. Nawet jest wręcz odwrotnie.
Generalnie, uważam że ten pomysł z kastami nie jest wcale taki nie niemożliwy. Jeśli nastolatkowie, przez pewien okres czasu mieliby możliwość bezkarnego pomiatania innymi to, niestety, skorzystaliby z tego. A czemu nikt nie donosi nauczycielom o tym? Po pierwsze, strach przed ewentualną zemstą. Po drugie, świadomość że za jakiś czas to oni mogą "rządzić" swoimi kolegami.
Niestety, taka właśnie jest młodzież (nie wszyscy, oczywiście).
Kotori, wiecie co wydać Serce
[Obrazek: dbgs93.png]
#19
Maru, jasne, że nastolatkowie by skorzystali. Tylko nikt mi nie wmówi, że to by powstało na taką skalę.
I dla mnie główni bohaterowie jak najbardziej czują do siebie miętę. Zgwałcił mnie, ale dwa seksy później błagam by mnie przerżnął. Dupek z niego i go gwałcę, ale och, wymiziam go jak ktoś inny mu da w twarz. Plus to co się dzieje z sprawie z przeszłością jednego z bohaterów - to tak schematyczne 'i to dlatego jest zły, ale wystarczy go psytulić', że zwyczajnie nie mam zaufania do mangi, że nie pójdzie w te stronę.
#20
Ja też nie widzę na razie uczuć między bohaterami i nie ma tam tych schematów, które inni widzą. Nikt mi nie wmówi, że z miłości nastawił kamerę, poleciał do niego błagać o seksy - jak dla mnie raczej jest to ewidentnie próba szantażu i jakiejś lini obrony, a nie miłość Język. Tak samo większość tych haseł, które główny bohater rzuca, że "nie rozumie swoich uczuć" itd. jak dotąd obierałam nie jako dowód miłości do drugiego faceta, ale jako odniesienie do swojej sytuacji z matką i tym, że nigdy nie tolerował jej linii obrony, a teraz sam "broni się" w ten sposób. Może to właśnie wynika też z tego, że mam zaufanie do autorki Oczko

Zastanawiam się też jaką styczność mają wypowiadający się tutaj z współczesną sytuacją w edukacji, (nie tylko tej japońskiej) , że nie wierzą w możliwość takiej sytuacji. Poza tym - jest mnóstwo tytułów w japońskich komiksach, literaturze, filmie, gdzie sytuacja w szkołach jest duużo gorsza, więc patrząc przez pryzmat ich kultury i twórczości "Caste heaven" porusza ten problem w umiarkowany sposób.

No i jeśli znacie dobrze japońskie szkolnictwo, a ja akurat nie trafiłam na tą informację, więc chciałabym wyjaśnienia skąd wiecie, że w Japonii łatwo można zmienić szkołę? No bo np. w Polsce dla osoby niepełnoletniej nie byłoby to możliwe bez zgody, interwencji rodzica i załatwiania tego z dyrektorami dwóch szkół, a wątpię, żeby taka dosyć patologiczna matka, która zawsze pociskała synusiowi, że ma chodzić do szkoły, żeby nie skończyć tak jak ona, a poza tym ma go głęboko gdzieś, najlepiej żeby się nie pokazywał, ew. traktuje jako osobistego pielęgniarza, zainteresowała się przeniesieniem syna do innej szkoły i dokonała jakiegoś wysiłku - patrząc na to jak ta postać zachowuje się do tej pory raczej nie wierzyłabym w jej moc interwencyjną. Patrxąc po hikikonori itp. obowiązku szkolnictwa chyba nie ma takiego jak u nas, ale nigdy nie spotkałam się z przypadkiem, żeby rodzic nie wiedział czy nie wziął odpowiedzialności za to, że dziecko nie chodzi do szkoły.

Ale gdyby manga skończyła się w jakiś "happy endowy" sposób to w sumie nawet poczułabym się zaskoczona, bo w psychodeliach tej autorkibhoaterowie na końcu zawsze płaczą, kszyczą, nienawidzą się i chcą umierać, więc chętnie zobaczyłabym od niej (niekoniecznie tą, ale jakąkolwiek) mangę, która zaczyna sie ostrą siekaną, ale kończy dobrze.
[Obrazek: tumblr_mzgo4kH5t81sdzqbyo1_250.gif]
#21
Otai, jakaś klasa/rok: owszem. CAŁA szkoła (skoro uczniowie ze szkolnego węzła radiowego korzystają i łażą po korytarzach w torbach na głowach, a poszukiwania trwają na terenie całej szkoły) przy radosnym pudełek po kartach na biurka nauczycieli już nie potrafię. Nie chodzi mi o samą intrygę, a jej rozmach. To musiałoby być lepsze niż yakuza, a mowa o byle uczniach, którym hormony robią z mózgu sito. Jest subtelna różnica między realistyczna patologią a patologią rodem z hentai, gdzie na każdy gwałt przypada 8 orgazmów z obu stron.
Problem ze zgwałconym bohaterem błagającym o rżnięcie też mam problem, bo obok realiów psychologicznych też to nawet nie stało.
#22
Wydaję mi się, że jednak małą masz stycznosć z historiami dotyczącymi patologicznych sytuacji w szkole japońskiej, ewentualnie w ogóle by ci nie pasowały i radzę ci ich unikać jeśli juz coś takiego jak Caste heaven uważasz za rozmach. Czyli generalnie rzecz ujmując unikaj historiim, gdzie znęcanie się w szkole w jakiejkolwiek formie wchodzi na pierwszy plan w japońskich produkcjach Oczko

Dużo zalezy od tego pod jakim kontem patrzy się na tak kontrowersyjną mangę, bo ciężko rozmawiać z kimś kto założył sobie troszkę inny sposób jej odczytywania i ignoruje fakty, które ktoś inny uważa za kluczowe *i to idzie w dwie strony bo mnie akurat sceny seksu najmniej interesują w tej mandze i nie wiem ile orgazmów przeżyli bohaterowie* więc na pewno cieżko będzie prowadzić tu dalszą dyskusję. Ot, chociażby to co jeden nazwie kolejnym gwałtem, bo Azusa taki biedny i molestowany, drugi nazwie sprzedawaniem się za bezpieczeństwo na wzór własnej matki. Ja więcej wiem z życia i praktyki i ciężko mi powiedzieć jak cała manga pasuje do różnych teorii i reguł, ale porównując do tego, czego spotykałam się we współczesnych szkołach to mało jest mnie w stanie zdziwić. *tu przydałby się ost Trudnych Spraw w tle*
[Obrazek: tumblr_mzgo4kH5t81sdzqbyo1_250.gif]
#23
(09-11-2014, 11:44 PM)Otai napisał(a): Ot, chociażby to co jeden nazwie kolejnym gwałtem, bo Azusa taki biedny i molestowany, drugi nazwie sprzedawaniem się za bezpieczeństwo na wzór własnej matki.

...masz rację. Jeżeli nie rozumiesz, że seks pod jakimkolwiek przymusem jest gwałtem, to faktycznie nie mam po co pisać czegokolwiek więcej.
#24
Dla mnie to większość jego późniejszych zachowań wynika z bezmyślnego naśladowania zachowań matki, a nie z przymusu i dla mnie to jest różnica w interpretacji, a nie brak zrozumienia tematu. Może jednak łatwiej przyswoić informację, że ktoś nie rozumie czym jest gwałt niż to, że inaczej zinterpretował zachowanie bohatera.

Gdyby ktoś jednak miał jakieś konkretniejsze info o tym, o co tak naprawdę prosiłam wcześniej byłabym wdzięczna, bo wyraźnie dałam do zrozumienia czego nie jestem do końca pewna i wolałabym być pod tym względem podważana jeśli już - bo tak naprawdę wolałabym dyskutować o mandze samej w sobie i o aspekcie szkolnym, który mnie interesuje, a nie oceniać pobieżnie kogoś nie-fikcyjnego, kogo nie znam ile rzeczy rozumie, a ile nie, bo to dla mnie jednak granica, której ja staram się nie przekraczać.
[Obrazek: tumblr_mzgo4kH5t81sdzqbyo1_250.gif]
#25
(10-11-2014, 04:00 PM)Otai napisał(a): Dla mnie to większość jego późniejszych zachowań wynika z bezmyślnego naśladowania zachowań matki, a nie z przymusu i dla mnie to jest różnica w interpretacji, a nie brak zrozumienia tematu.

Jeżeli ktoś zmusza drugą osobą do czynności seksualnych, to jest to gwałt. Jeżeli druga osoba używa swojej władzy w jakiejkolwiek formie by zmusić drugą to gwałtu, to jest to gwałt. Jeżeli jedna ze stron nie jest w pełni zdolna do podjęcia świadomej, obiektywnej decyzji, to jest to gwałt.

Kobieta żyjąca z przemocowcem i 'rozkraczająca nogi' NADAL jest gwałcona, nawet jeśli z pozoru zgadza się na stosunek, ponieważ w grę wchodzi 'ułomność psychiczna' ze względu na charakter związku.

W ten sam sposób Karino wykorzystuje swoją pozycję, a Azusa jest zmuszony mu się poddać. Alternatywą jest grupowy gwałt w wykonaniu całej męskiej części ich klasy (Kolejna porcja realizmu, klasa pełna gejów i każdy chętny do gwałtu.).
Nie ma tu dla mnie mowy o 'interpretacji', to stosunki osiągnięte szantażem i groźbą, więc pełnoprawny gwałt. Nawet jeżeli Azusa sam błaga o rżnięcie, to jest to gwałt, bo do sytuacji doprowadziła przemoc i przymus.

(Swoją drogą, realizm psychiczny Azusy siada dla mnie kiedy 'czuje' molestowany przez tego grubaska w łazience, co sugeruje narracja. Bo 1 gwałt tak mu się podobał... O matko )

Wiem, że w 'yaoi szeroko pojętym' gwałt został zeszmacony, ale tym bardziej powinno się pamiętać co nim jest.



I jak tak to pisałam, to wpadłam na to co mnie tak razi w tej mandze: przerysowania są okej. Skrajności też. Ale tu jest jak u nowej Musierowicz, świat składa się wyłącznie z jednostek skrajnie patologicznych i niczego co mogłoby być przeciwwagą.
Cała szkoła chętnie uczestniczy w przestępczości zorganizowanej, na poziomie dobrej yakuzy. Cała męska część klasy z chęcią dokona grupowego gwałtu. Jak rodzice to albo prostytutka albo chorzy oficjele. Nikt nie zauważa jednego z kolegów klasy w telewizji...
Ja doskonale wiem co autorka chciała osiągnąć, po prostu jak dla mnie przegięła i jej kompletnie nie wyszło.
Może wyjście większej ilości rozdziałów coś naprawi, ale na razie nie mam zaufania do autorki - była to niestety pierwsza jej manga na jaką trafiłam.
#26
Częściowo síę zgodzę, bo czemu nie, ale z drugiej strony właśnie momenty kiedy Azusa sam z siebie leci do Karino, albń ta sytuacja z szantażem jednak trochę przestają z niego robić typową ofiarę jak dla mnie í gdybym nadal tak o nim myślała (a tak zakładałam w pierwszych rozdziałach) to za bardzo bym tę postać wybieliła.
[Obrazek: tumblr_mzgo4kH5t81sdzqbyo1_250.gif]
#27
(11-11-2014, 10:41 AM)Otai napisał(a): Częściowo síę zgodzę, bo czemu nie, ale z drugiej strony właśnie momenty kiedy Azusa sam z siebie leci do Karino, albń ta sytuacja z szantażem jednak trochę przestają z niego robić typową ofiarę jak dla mnie í gdybym nadal tak o nim myślała (a tak zakładałam w pierwszych rozdziałach) to za bardzo bym tę postać wybieliła.

Tylko nie traktują go jako pełną ofiarę (jest nią bez względu na to co robił przed pojawieniem się takiej sytuacji) wybielasz jego agresora. Czyli można gwałcić i psychicznie manipulować innymi o ile ci inni kiedy byli bardzo niedobrzy...
Nieważne czy Azusa leci na Karina sam: alternatywą jest gwałt zbiorowy. Nie ma tu mowy i świadomej i pozbawionej wpływów decyzji.
#28
(13-11-2014, 09:51 PM)Likorys napisał(a): wybielasz jego agresora.

Nie, nie i jeszcze raz nie, słowem nie wspomniałam o swoim stosunku do Karino więc nie ma sensu snuć tak daleko idących wniosków. Uważam, że za dużo dopisujesz do moich wypowiedzi, a przegapiasz np. to, że napisałam, że nie chodzi mi o początek mangi.

Po prostu uważam, że jeśli Azusa pyta się kolegi "ej prześpij się ze mną" i świadomie pakuje się z nim do łóżka tylko po to, żeby go później szantażować to jednak podejmuje w pewien sposób świadomą decyzję, że idzie z Karino do łóżka. Nawet jeśli nie robi tego z miłości, tylko kusi go późniejszy zysk i możliwość manipulacji Karino to ciężko mi powiedzieć, że Azusa nie wie co robi. Nie jestem w stanie tego traktować jako coś, co Azusa musi robić. W moim malutkim móżczku po prostu nie potrafi mi się zmieścić, że w obecnej sytuacji to nie w świadoma prowokacja, a w stu procentach gwałt i lepiej niech tak zostanie, bo chyba by to było dla mnie zbyt wiele.

INB4 - z mojej strony dyskusja na temat gwałtów niegwałtów zakończona - skoro mamy teraz od tego inny temat, dziękuję za nią tak czy siak, bo lubię dyskutować i nie ma się co spinać Duży uśmiech,, a jeśli ktoś będzie miał to o co prosiłam, czyli informacje o edukacji w Japonii, realnej możliwości zmiany szkoły itp. to proszę mnie na priva zaczepić Duży uśmiech A w razie gdyby w temacie pojawiały się jakieś kolejne wypowiedzi o tym, czego nie powiedziałam nigdy wprost lub cytowane bez kontekstu reszty postów to proszę je nie brać za moje własne Uśmiech, bo w internetach to tak juz bywa, że nie siedzimy sobie w głowach i pojawiają się niejasności.
[Obrazek: tumblr_mzgo4kH5t81sdzqbyo1_250.gif]
#29
Kupię na 100, tak jak wszystko Ogawy Chise XDD Też wolałabym Gosan no heart, ale mimo wszystko ten tytuł też mi się bardzo podoba XD Chociaż przy czytaniu było takie "czy powinnam czuć się winna, że to mi się podoba? Co tam, włączam".
kolejny rozdział"
#30
Można zmienić jakoś swój wybór w ankiecie...? Wcześniej zaznaczyłam ,,może się skuszę"... I bardzo tego żałuję. Manga mi się diabelnie podoba! Jest po prostu boskaa!!!
Jeżeli ma ktoś ochotę poczytać parę opowiadań, to zapraszam do mnie: http://nie-tylko-yaoi-czlowiek-zyje.blogspot.com Uśmiech
Jeżeli ma ktoś ochotę poczytać parę recenzji, to zapraszam tutaj: http://nie-tylko-mangami-czlowiek-zyje.blogspot.com


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości