[TAKANAGA Hinako] Koisuru Boukun
#31
Jestem zdecydowanie na tak.
[Obrazek: 30svxn8.gif]
#32
Jak najbardziej jestem na tak :3
#33
Dobra ok, ale czy jest tu może jakiś SPECJALISTA / TKA od KSB ?
Bo ja bym bardzo chciała uzyskać odpowiedź na moje pytanie. No gnębi mnie to...
#34
Jeszcze niedawno powiedziałabym, że jestem zainteresowana i że chętnie kupię, ale zmieniłam zdanie... teraz jestem w stanie zabić dla tej mangi! *o*
#35
(15-11-2012, 07:04 PM)Meliona napisał(a): Można powiedzieć, że jestem za, a nawet przeciw. Z naciskiem, niestety, na przeciw.
A to głównie dlatego, że po prostu boję się jakości tłumaczenia. To jest moja ukochana manga i gdyby jego tłumaczenie byłoby na poziomie tłumaczenia Kuro (długi czas mi zajęło zmuszenie się do przeczytania tego) to bym nie mogła tego z cierpieć. Wiem, że to inne wydawnictwo i wgl., ale jednak.
Jak na razie, to jestem na nie.

(16-11-2012, 07:01 PM)Lau napisał(a):
(16-11-2012, 05:08 PM)Maru napisał(a): Przecież nie neguję ciężkiej pracy, jaką musi włożyć każda osoba w wydawnictwie, by stworzyć jeden tomik mangi ;( Doskonale zdaję sobie sprawę, że to stresująca praca i nie lada wyzwanie bo terminy gonią, a czasami mała pierdoła opóźnia wydanie.
Co do Kuro, to niewiele tracisz z jego nieznajomości Uśmiech

Wiesz, ja wiem co to jest Kuroshitsuji, ale nadal nie kojarzę jaki miałoby to związek z Koisuru Boukun, Kotori czy czymkolwiek innym. Dlatego chciałabym jakiejś podpowiedzi od autorki tego wątku z Kuro. Wiem, że nie negujesz. Ale generalnie - jak widać po naszym rynku wydawniczym - z przykładaniem się do tłumaczenia jest różnie i generalnie może się okazać, że jakiś tytuł, który w oryginale jest taki sobie, zostanie podrasowany i fajnie wydany, a tytuł, który w oryginale jest w porządku, zostanie potraktowany po łebkach (jak to ma miejsce na przykład w niektórych grupach skanlacyjnych i czasami przenosi się również na wydawców. Taka choroba popromienna, czy cuś).

A ja się trochę, za przeproszeniem, wpie*dolę w wątek.
Też absolutnie, ale to ABSOLUTNIE nie rozumiem wypowiedzi Meliony (przepraszam jeśli źle odmieniam); dokładniej: nie rozumiem co ma generalnie piernik do wiatraka. No bo, cholera jasna, dwa zupełnie różne wydawnictwa.
Waneko tak zawaliło sprawę z Kuroszem, że ja się za głowę łapię. Vampire Knight też nie jest mistrzostwem translatorstwa, no ale Kuro przeszli samych siebie w z*ebaniu tłumaczenia. Dlatego, mimo bycia jednym z mocno hardkorowych Kurotardów, skończyłam kupowanie na 3. tomie. Bo po prostu tego zdzierżyć nie mogę. Ja generalnie staram się wspierać nasz mały polski ryneczek kiedy i jak tylko mogę, ale to... to jest już przesada. Nie będę wydawać pieniędzy na coś z czego nie jestem zadowolona i co mi się nie podoba. Proste.
Zanim Kurosz wyszedł, były ploty że to JG go wyda. Miałam szczerą nadzieję że tak się stanie. Bo JG nie tylko, że tę mangę tłumaczą - oni praktycznie siedzą w fandomie, więc wiedzą co by ludziom po prostu pasowało; zamiast robić jakieś dziwne wygibaso-hybrydy. (koniec dygresji)
Na koniec, o Kotori: wiem, że o tłumaczenie nie mam się co obawiać. Jak na razie wydane mangi stoją na naprawdę wysokim poziomie. I kupować będę dalej, bo wiem, że Beata prędzej by się pochlastała, niżby wydała coś, z czego zadowolona nie jest i nie jest prawie-że idealne.
Tyle. Serce
[Obrazek: Patalliro.jpg]
Patalliro! (opis animu)
Znalazłam pedalistyczną miłość mojego życia! Serce
[tylko czemu tak mało osób to zna ;-;]
#36
(27-01-2013, 09:40 PM)Pacchan napisał(a): ...bo wiem, że Beata prędzej by się pochlastała, niżby wydała coś, z czego zadowolona nie jest i nie jest prawie-że idealne.
Tyle. Serce
Jasne, że nie wyda. Bo JA jej stoję za plecami i mam wzrok utkwiony w jej arterii Diabeł
*szatański śmiech i pioruny w tle*
#37
(27-01-2013, 10:45 PM)Sasanka napisał(a): Jasne, że nie wyda. Bo JA jej stoję za plecami i mam wzrok utkwiony w jej arterii Diabeł
*szatański śmiech i pioruny w tle*

...a rękę trzyma głęboko w mojej otwartej klacie piersiowej - tak tylko doprecyzować chciałam, żeby było wiadomo jaki to stres z tymi tłumaczeniami Uśmiech
#38
Kto wie? Jak dla mnie może być Duży uśmiech
#39
Bym oszalała ze szczęścia gdyby to była wydane w Polsce Duży uśmiech
Zazdroszczę koleżance bo ma tą mangę po angielsku kupioną ;__;


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości