Ankieta: Ankieta: Czy ten tytuł Cię interesuje?
Ankieta jest zamknięta.
Tak! Biorę w ciemno!
16.67%
5 16.67%
Tak! Biorę w ciemno!
6.67%
2 6.67%
Tak! Biorę w ciemno!
60.00%
18 60.00%
Tak! Biorę w ciemno!
3.33%
1 3.33%
Tak! Biorę w ciemno!
13.33%
4 13.33%
Razem 30 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

[SAIGADO] Boku no Pico
#16
Tak jak napisała moshi-moshi, nie ma znaczenia, ile autor przypisze bohaterowi lat, jeśli bohater wygląda jak dziecko, to takie przypisanie można o kant d*** rozbić. Równie dobrze autor może twierdzić, że chłopak ma 28 lat. To niczego nie zmienia, anatomicznie ma wygląd dziesięciolatka i jak oglądamy wiadome sceny, nie myślimy "o, to jest dwudziestoośmiolatek, młodo wygląda", tylko widzimy dziecko zapychane w tyłek.

A co do porno... Ika, serio? CIERPIĄ? Bo uprawiają seks przed kamerą? Ktoś ich zmusza? Są niewoleni, szprycowani narkotykami? Wchodząc w ten biznes, wiedzą, na co mogą liczyć i co ich tam może spotkać. Taka specyfika zawodu.
I nie, przy "Boku..." też są ofiary. Nie przy produkcji, ale przy czytaniu.
#17
Cytat:A co do porno... Ika, serio? CIERPIĄ? Bo uprawiają seks przed kamerą? Ktoś ich zmusza? Są niewoleni, szprycowani narkotykami? Wchodząc w ten biznes, wiedzą, na co mogą liczyć i co ich tam może spotkać. Taka specyfika zawodu.
Nie ma sensu wyolbrzymiać w drugą stronę. Sprawa nie jest taka prosta i oczywista, by sprowadzać ją do "lecę się pieprzyć do kamery za kasę".

W ogóle to cała dyskusja zaszła w miejsce, gdzie nie chciałem zajść. Wśród moich znajomych Boku no Pico zawsze było tematem tak wesołych żartów, że samo napomknięcie tytułu u wszystkich wywoływało uśmiech i w życiu nie spodziewałbym się takiej fali moralnego oburzenia. Oburzenia, którego zasadności, zabijcie mnie, ale nie widzę. Niemniej, nie będę tu udowadniał swoich racji, bo ani to dobre ku temu miejsce, ani mi się to za mocno nie uśmiecha.

Temat oficjalnie przestał być śmieszny. Można zamknąć.
#18
Pośmiać z tego zawsze się można, ale na dłuższą metę trochę ciężko z tego żartować.
#19
Jedna sprawa, parafilie, podobnie jak orientacja seksualna, trochę ciężko określić jako coś co się "włączy". Ujawni najwyżej.

Fun fact: popatrzcie sobie na bohaterkę Hiyokoi, też na dziecko z podstawówki wygląda. No ale to shojo, machniemy gadkę że ma 1,50 nawet jeśli proporcje w rysunku temu przeczą, więc wszystko gra.
[Obrazek: 90417571_800_s.jpg?add=1364407965]
#20
Ika, kochanie, sam pchnąłeś temat na niewygodne tory tekstem o poszukiwaniu głębszego sensu w komiksie, który bazuje li tylko na gagach dających możliwość narysowania seksu z dzieckiem, więc nie dziw się, że dyskusja rozwinęła się w takim a nie innym kierunku.
Co do przemysłu porno, to co prawda nie mam informacji z pierwszej ręki, ale swego czasu zapoznałam się z tematem i doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że nie jest to praca lekka, łatwa i przyjemna.
Tak samo, jak praca w wielkich koncernach handlowych w większości przypadków nie jest lekka, łatwa i przyjemna (a przynajmniej nie w Polsce). Każda praca ma swoje ciemne i jasne strony, ale jeśli tylko wykonuje się ją z własnej woli, to człowiek dobrze wie, co go czeka. A jak ktoś bierze się za uprawianie seksu przed kamerą za pieniądze, musi być zorientowany, z jakimi zagrożeniami i niedogodnościami się to wiąże.

Tematu na razie nie zamykam, bo wydaje mi się, że można byłoby poprowadzić tu dyskusję nie tylko o "Boku...", ale i o innych tytułach, gdzie pojawiają się bohaterowie wyglądający jak dzieci. Rysowanie małoletnich (bo to chyba lepsze określenie niż "nieletni"; w końcu 16-latek też jest nieletni) i próba zamaskowania ich wieku opisami, jakoby mieli 16-18 lat, jest przemycaniem pedofilii do szerszego grona odbiorców. Ushiwakamaru, mam wrażenie, że to "włączy" to było właśnie w kontekście "ujawni". Człowiekowi, który nie posiada ku temu ciągot nigdy się to nie "włączy".
#21
(04-09-2014, 08:48 AM)Lau napisał(a): Rysowanie małoletnich (bo to chyba lepsze określenie niż "nieletni"; w końcu 16-latek też jest nieletni) i próba zamaskowania ich wieku opisami, jakoby mieli 16-18 lat, jest przemycaniem pedofilii do szerszego grona odbiorców. Ushiwakamaru, mam wrażenie, że to "włączy" to było właśnie w kontekście "ujawni". Człowiekowi, który nie posiada ku temu ciągot nigdy się to nie "włączy".

No i ja właśnie o tym mówiłam: ujawni, nie magicznie włączy. W ten sposób kiedyś obrzezanie miało wyłączać chęć do masturbacji. Cyklop

I przypomnę mój fun fakt: bohaterka Hiyokoi. Kończy gimnazjum, a narysowana jak dziecko z podstawówki. Tania wymówka o tym, że ma 1,40 a chłopak 1,90 nie działa, bo proporcje leżą: jeśli ich różnica wzrostu jest dobra, to ona ma jakieś ~1,10, a on 1,60. Ale to shojo, więc bohaterka może, ba, musi tak wyglądać by była słodziachna. To samo babskie donice we wszelkim ecchi, jakby jedyne miseczki to było do B i od G.

To dla mnie ta sama liga co Pico, ale seksu nie ma, więc jest okej, najwyżej się 5 osób pokrzywi, że nierealistyczne.
[Obrazek: 90417571_800_s.jpg?add=1364407965]
#22
Cytat: Ika, kochanie, sam pchnąłeś temat na niewygodne tory tekstem o poszukiwaniu głębszego sensu w komiksie, który bazuje li tylko na gagach dających możliwość narysowania seksu z dzieckiem, więc nie dziw się, że dyskusja rozwinęła się w takim a nie innym kierunku.
To był żart.

Cytat:No i ja właśnie o tym mówiłam: ujawni, nie magicznie włączy. W ten sposób kiedyś obrzezanie miało wyłączać chęć do masturbacji.
Wy na serio wytaczacie ten marny argument, że ktoś obejrzy sobie Boku no Pico i poleci na plac zabaw szukać ofiar do przelecenia? Zawsze mnie zastanawiało, czemu tylko przeciw shocie się go używa, a nie przeciw brutalnym filmom, estetyzującym przemoc, jak przykładowo Kill Bill. Obejrzy taki jak Kiddo masakruje kataną stu typa i zaraz wyjdzie z nożem ciąć ludzi na ulicy. Albo dlaczego nawet dosadne ukazywanie brutalnych gwałtów na dorosłych kobietach jest ok (Dziewczyna z Tatuażem), a Pico i Chico bawiący się beztrosko w sianie już nie. To w którą stronę idziemy, odczepiamy się od shoty, czy zakazujemy wszystkiego?
#23
(04-09-2014, 11:46 AM)Ika napisał(a): Wy na serio wytaczacie ten marny argument, że ktoś obejrzy sobie Boku no Pico i poleci na plac zabaw szukać ofiar do przelecenia? Zawsze mnie zastanawiało, czemu tylko przeciw shocie się go używa, a nie przeciw brutalnym filmom, estetyzującym przemoc, jak przykładowo Kill Bill.

Wiesz, ten argument jest wiecznie żywy. Jak ten, że homoseksualizm jest uleczalny.

A o przemoc u dzieci się obwinia gry komputerowe, nie widziałeś? Szczęśliwy
[Obrazek: 90417571_800_s.jpg?add=1364407965]
#24
(04-09-2014, 06:01 AM)Ushiwakamaru napisał(a): Jedna sprawa, parafilie, podobnie jak orientacja seksualna, trochę ciężko określić jako coś co się "włączy". Ujawni najwyżej.

Oj, czepiasz się. Tak, chodziło o ujawnienie się, nie włączyła ( ;P ) mi się kursywa na odznaczenie tego słowa.


(04-09-2014, 06:01 AM)Ushiwakamaru napisał(a): Fun fact: popatrzcie sobie na bohaterkę Hiyokoi, też na dziecko z podstawówki wygląda. No ale to shojo, machniemy gadkę że ma 1,50 nawet jeśli proporcje w rysunku temu przeczą, więc wszystko gra.

Ale to mango nie przedstawia spaczonej wizji dziecka lofciającego seks.
Btw. - spokojnie, każdy widzi przesadę we wzroście. ;P


(04-09-2014, 11:46 AM)Ika napisał(a): Wy na serio wytaczacie ten marny argument, że ktoś obejrzy sobie Boku no Pico i poleci na plac zabaw szukać ofiar do przelecenia?

Wiesz, wszystko zależy od tego, co człowiek ma pod kopułką, więc tak może pobiec na plac zabaw.


(04-09-2014, 11:46 AM)Ika napisał(a): Zawsze mnie zastanawiało, czemu tylko przeciw shocie się go używa

Nope, nope, nope. Taki sam stosunek mam do loli, jak i hentaiców, gdzie pannom z cyckami większymi od głowy bliżej do dziecka, aniżeli nastolatki/kobiety.


(04-09-2014, 11:46 AM)Ika napisał(a): Albo dlaczego nawet dosadne ukazywanie brutalnych gwałtów na dorosłych kobietach jest ok (Dziewczyna z Tatuażem), a Pico i Chico bawiący się beztrosko w sianie już nie. To w którą stronę idziemy, odczepiamy się od shoty, czy zakazujemy wszystkiego?

Ty tak na serio? Porównujesz scenę gwałtu ze spaczonym obrazem dziecka lubującego się w seksie? Weź kurcze czasami popatrz szerzej, zanim rzucisz jakimś tekstem.
#25
Cytat:Ty tak na serio? Porównujesz scenę gwałtu ze spaczonym obrazem dziecka lubującego się w seksie? Weź kurcze czasami popatrz szerzej, zanim rzucisz jakimś tekstem.
Tak, ja tak na serio i obstaję przy tym. Fikcja jest fikcją i żaden zrównoważony człowiek nie ma problemów z jej rozpoznaniem i zrozumieniem, że prawa, jakimi się fikcja żądzi, niekoniecznie przekładają się na rzeczywistość. A nienormalni, spytasz? To fakt, to problem. Zobaczy taki Boku no Pico i pójdzie gwałcić. Albo przeczyta Tyrana i pójdzie gwałcić. Albo zagra w Call of Duty i pójdzie z karabinem zrobić masakrę na jakiejś wyspie. Albo obejrzy Dark Knighta, pomyśli, że jest Jokerem i zrobi masakrę w kinie. Albo ktoś w sklepie go wkurzy i dostanie kosą w nerę. Więc teraz, skoro już to wiemy, musimy być bardzo ostrożni i nie bawić się z niczym za dobrze, bo pana nienormalnego nasze zabawy mogą stymulować do złych czynów. W sumie to lubię i filmy i gry komputerowe, ale ze względu na pana nienormalnego chętnie się ich wyrzeknę, by wszystkim nam żyło się lepiej i bezpieczniej.

Not.

Niektórzy ludzie są po prostu chorzy i naprawdę byle co może podsycić ich chore fantazje.

A wiecie, co jeszcze wydaje mi się nieszczere w całym tym hejcie wśród yaoistek na Boku no Pico? Że burzy się taka, jakie to chore i obrzydliwe, a później z wypiekami na twarzy czyta jakieś yaoi z serii "przez gwałt do serca" i nie widzi w tym zupełnie nic złego. Bo to niby co innego. Tak? Dorośli lubią, jak się ich gwałci? Mniej od dzieci to przeżywają? Dlaczego nie zabronimy gwałtogennych yaoiców, żeby jakiś gwałciciel się nie "uaktywnił"? I wymówka, że "ja takich nie lubię" nie działa, bo jakoś nie widzę niczyjego oburzenia, że takie rzeczy istnieją.
#26
(04-09-2014, 03:35 PM)Ika napisał(a): Fikcja jest fikcją i żaden zrównoważony człowiek nie ma problemów z jej rozpoznaniem i zrozumieniem, że prawa, jakimi się fikcja żądzi, niekoniecznie przekładają się na rzeczywistość.

Niektórzy ludzie są po prostu chorzy i naprawdę byle co może podsycić ich chore fantazje.

Zgadzam się, ale nie ma potrzeby podstawiać im pod nos niektórych motywów. Po co dodawać do tego dzieci + seks i przedstawiać to w pozytywnym świetle?


(04-09-2014, 03:35 PM)Ika napisał(a): A wiecie, co jeszcze wydaje mi się nieszczere w całym tym hejcie wśród yaoistek na Boku no Pico? Że burzy się taka, jakie to chore i obrzydliwe, a później z wypiekami na twarzy czyta jakieś yaoi z serii "przez gwałt do serca" i nie widzi w tym zupełnie nic złego. Bo to niby co innego. Tak? Dorośli lubią, jak się ich gwałci? Mniej od dzieci to przeżywają?

A wiesz co? Nie rzucaj takimi ogólnikami, bo akuart na innym forum wypowiadałam się na temat mojego ulubionego motywu, jakim jest gwałt jako preludium do wielkiej miłości.

I o czym Ty w ogóle piszesz? Nie łapię Twojego toku myślenia, ani skąd wysunąłeś takie wnioski. To, że są laski, które nie dostrzegają tego, bo jego "nie" to "tak", to wcale nie znaczy, że wszyscy się tym jarają. Tak jak nie wszyscy odbierają Boku no Pico jako... nie wiem co... niewinną pornokomedie?


(04-09-2014, 03:35 PM)Ika napisał(a): Dlaczego nie zabronimy gwałtogennych yaoiców, żeby jakiś gwałciciel się nie "uaktywnił"? I wymówka, że "ja takich nie lubię" nie działa, bo jakoś nie widzę niczyjego oburzenia, że takie rzeczy istnieją.

Buhaha, co? To, że Ty nie widzisz (a nie widzisz wielu rzeczy), to nie znaczy, że tego nie ma.
#27
Cytat:Zgadzam się, ale nie ma potrzeby podstawiać im pod nos niektórych motywów. Po co dodawać do tego dzieci + seks i przedstawiać to w pozytywnym świetle?
A po co podsuwać im pomysły na tortury i zabijanie? Czy ktoś mi w końcu racjonalnie wyłoży, co sprawia, że Boku no Pico zachęca ludzi do posuwania dzieci, a Piła wcale nie zachęca do torturowania przypadkowych ludzi? A jeśli zachęca, to dlaczego jeszcze tego nie zabroniliśmy?

Cytat:A wiesz co? Nie rzucaj takimi ogólnikami, bo akuart na innym forum wypowiadałam się na temat mojego ulubionego motywu, jakim jest gwałt jako preludium do wielkiej miłości.
Czyli gwałtogennym yaoi też jesteś przeciwna, ok. I tego też chcesz ludziom zabronić, czy tylko wyrażasz swoją niechęć do takich tytułów?
#28
Jezus maria, jaka dyskusja się wywiązała. Jeśli mogę, osobiście mi fakt istnienia takich rzeczy jak pico czy ostre hentaie z tentaclami nie wadzi. Ktoto czyta i dlaczego w ogóle mnie nie interesuje, niech robi co chce, byle swoimi "zainteresowaniami" nie krzywdził innych i nie wpychał ich ludziom w twarz.
Za wydawaniem takich pozycji u nas jednak jestem przeciwna, bo uważam że powinny zostać zachowane jakieś granice. Jak ktoś bardzo potrzebuje dziecięcej pornografii, to niech zainwestuje w import (nie, żeby jakieś wydawnictwo myślało o wydaniu pico). Ten temat potraktowałam jako żart, ale najwyraźniej bylam w mniejszości Oczko
Kotori, wiecie co wydać Serce
[Obrazek: dbgs93.png]
#29
Nie mam zamiaru nikomu niczego zabraniać. Każdy ma swój rozum, jak do tego podejdzie. Ale tak, byłabym za, żeby co niektóre autorki przestały przedstawiać gwałt jako coś błahego.

I nie rozumiesz jednej rzeczy - kwestia dorosłych a kwestia dzieci, to dwie różne sprawy. A Ty ciągle sprowadzasz przemoc wśród dorosłych i seks dzieciaków na jeden poziom. Po co dokładać do tego bajzlu jeszcze dzieci? I to w takim wydaniu.

Zaraz pewnie napiszesz, że aha, pokazanie gwałtu na kobiecie jest okej, ale mizdrzenie się z dziećmi już nie. I jak bardzo absurdalnie to nie zabrzmi, to tak. Nie wiem, może nie zauważyłeś, ale gwałt w Dziewczynie z tatuażem nie był w żaden sposób gloryfikowany. Natomiast tu sekszące się dzieci to najzwyklejsza rzecz pod słońcem. Taka subtelna różnica w pokazniu czegoś, co nie jest normalne. Ja rozumiem, że ktoś ma niesamowitą wyobraźnię, ale nie mieszajmy w to dzieci.

Chociaż i tak pewnie do niczego nie dojdziemy, więc wypisuję się z tej rozmowy, bo już mi się nie chce dalej ciągnąć dlaczego tak, a tak.

Wróćmy (o ile to jeszcze możliwe) do śmiania się z tego pornuska. (Hehe...)
#30
Jak wyżej, "Bocu no Pico" pokazuje rzeczy prawnie zakazane jako coś normalnego i ok, natomiast nie widziałam jeszcze filmu, w którym reżyser próbuje udowodnić światu, że gwałt/molestowanie to coś nieszkodliwego i fajnego. Zauważ, że w filmach (naturalnie pomijam porno) zawsze zostaje przedstawiony jako coś strasznego, okrutna zbrodnia, mająca paskudne konsekwencje fizyczne i psychiczne dla ofiary. Widz podczas seansu utożsamia i solidaryzuje się z ofiarą, życząc oprawcy śmierci długiej i bolesnej, tymczasem w koszmarkach pokroju "Boku..." tego nie ma.

Co do dzieł Tarantino, uważałabym. Jestem wielką fanką pana, ale ani razu nie przyszło mi do głowy iść na miasto zabijać ludzi. Zauważ, że jego produkcje sa zawsze koszmarnie przerysowane, a przemoc ujęta nierealistycznie. Nie, to nie są filmy dla dzieci, ale o ile jestem w stanie obejrzeć każdą "rzeźnię" Tarantino, tak np. już realistyczne przedstawienia przemocy Olivera Stone'a są dla mnie nie do przejścia. Oglądając filmy Tarantino czy Rodriqueza mam świadomość, że to pastisz, zlepek klisz ze starych filmów klasy D, takoże kiedy oglądam idiotyczne produkcje z Segalem, Stallonem, Arnim itd. Natomiast przemoc pokazana na serio, dotykająca zwyczajnych ludzi, to już inna bajka i inne wrażenia.

Poza tym, nawet w krwawych sieczkach pozostaje zachowany podział na dobro i zło (względnie mniejsze i większe zło), podczas gdy w chałach typu "Boku...", nie ma go wcale. Nikt nie zostaje napiętnowany, ukarany za swoje zachowanie - patologia występuje jako norma.

Nie lubię włazić komuś z buciorami w życie, ale pewne chore wykwity kultury japońskiej nigdy nie powinny opuszczać granic Japonii. Poza tym, macie świadomość, że wydanie podobnego komiksu w Polsce jest zwyczajnie niemożliwe, ze względu na prawo u nas obowiązujące? I to się w sumie tyczy każdego tytułu, w którym osoby niepełnoletnie uprawiają seks.


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości