Ankieta: Czy ten tytuł Cię interesuje?
Ankieta jest zamknięta.
Tak! Biorę w ciemno!
40.16%
51 40.16%
Pewnie kupię.
20.47%
26 20.47%
Może się skuszę.
7.87%
10 7.87%
Raczej nie.
18.11%
23 18.11%
Kijem tego nie tknę!
13.39%
17 13.39%
Razem 127 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

[TAKANAGA Hinako] Challengers
#1
[Obrazek: ChallengersTomo1.jpg] [Obrazek: ChallengersTomo2.jpg] [Obrazek: Challengers3+copia.jpg] [Obrazek: challengers_v4jpg.jpg]


- gatunek: komedia, dramat, romans, shounen-ai;
- liczba tomów: 4;
- alternatywna nazwa: Goukakukigan; Küss mich Student! (German); Please Allow Us To Love; Please Let Us Love; Rien n'est impossible (French);
- oryginalny wydawca: Hakusensha, Kaiousha;

- opis: Tomoe Tatsumi to świeżo upieczony student uniwersytetu w Tokio. Wszystko układa się świetnie, żyje w pięknym apartamencie za grosze - to zasługa Kurokawy Mitsugu: właściciela i, być może, kochanka. Intencje Kurowaky są jasne: chce kochać, chronić, otaczać opieką i uwielbiać Tasumiego póki starczy mu życia.
Niełatwo jednak związać się z kimś, kto posiada starszego brata będącego zatwardziałym homofobem. Kurokawę czeka walka o niemożliwe...
moja opinia: Manga to prequel do Tyrana, opowiadająca o wejściu jego braciszka w ten straszny, homoseksualny związek. Oczko Ja ją uwielbiam, współgra z nastrojem "Tyrana", mieszjąc komedię z dramatem i byłaby świetnym uzupełnieniem serii.
[Obrazek: 90417571_800_s.jpg?add=1364407965]
#2
Oczywiście jestem jak najbardziej za, Kocham Tyrana i kocham również tą serię. Kreskę może ma i trochę gorszą, ale to mi nie przeszkadza.
#3
Matko jedyna, to jedna z najbardziej przesłodzonych mang jakie czytałam. Ledwo przebiłam się przez pierwszy tom. Nie, nie i jeszcze raz nie.
Kotori, wiecie co wydać Serce
[Obrazek: dbgs93.png]
#4
(13-06-2013, 11:21 AM)Maru napisał(a): Matko jedyna, to jedna z najbardziej przesłodzonych mang jakie czytałam. Ledwo przebiłam się przez pierwszy tom. Nie, nie i jeszcze raz nie.

Przesłodzona? To jest przesłodzone? Boże, czytałam masę bardziej słodkich mang od tego XD
#5
Widzisz, ja z reguły słodkich (aż do obrzydzenia) mang yaoi nie czytam i dla mnie TO już było za słodkie. Co nie zmienia faktu, że i tak bym nie kupiła.
Kotori, wiecie co wydać Serce
[Obrazek: dbgs93.png]
#6
Kupiłabym ^^
[Obrazek: tumblr_npucvcp1oe1tyu03lo4_500.gif]
#7
Kreska gorsza niż Tyrana, ale manga wciąga Oczko Kupiłabym bo warto, zwłaszcza dla Souichiego , Isogaia i matki Kurokawy Uśmiech
[Obrazek: h6v1.jpg]
#8
Niezgorsze, pewnie bym się skusiła, ale tylko jeśli akurat miałabym zbędne fundusze.
#9
Strasznie już dużo pani Takanagi w Polsce xD. Dajmy może szansę innym autorom. Poza tym, z całej listy jej twórczości Challengers wypada dość słabiutko.
[Obrazek: Orihara.Izaya.240.370749.jpg]
#10
Lubie Tyrana ale to mi już nie podchodzi. Jestem na nie Język
I make the devil change his mind
#11
A kupiłabymUśmiech chętnie, chętnie
#12
Pierwszy tom faktycznie wypada słabo w porównaniu z pozostałymi. Słodziuchna historyjka (chociaż są zdecydowanie bardziej przesłodzone historie; tutaj nie jest jeszcze AŻ tak źle... ale fakt, nadal słodko) z niewyraźnymi, ciapowatymi i naiwnymi głównymi bohaterami, zaczyna nabierać rumieńców właśnie od drugiego tomu, czyli po pojawieniu się na scenie Souichiego i (prze)mocnej mamusi Kurokawy. XD Ogólnie nie lubię kobiet w mangach yaoi/shonen-ai więc Pani Mamusi też na początku nie polubiłam. Ale po jej starciu z Souichim zmieniłam zdanie. Duży uśmiech
Challengers jest dobre jako uzupełnienie wiedzy o głównych (i części pobocznych) postaciach Tyrana. Między innymi poznajemy początki znajomości Souichiego i Morinagi, SPOILER Ach, ta mina Sempaja gdy Morinaga przyznaje się, że jest gejem... SPOILER-KONIEC, dowiadujemy się nieco więcej o Kanako i oczywiście o relacjach Souichiego z jego młodszym bratem Tomoe.
Jednak manga ta, sama w sobie jest raczej słaba i praktycznie ratują ją tylko postacie drugoplanowe. Kreską też na początku nie zachwyca, później jest już coraz lepiej ale szału nie ma.
Podsumowując: pozycja głównie dla fanów Tyrana, nie wiem więc czy jest sens aby wydawnictwo się w to pakowało. Chociaż gdyby się jednak wpakować chciało, to ja od razu piszę się na prenumeratę. Duży uśmiech
#13
Ja jestem jak najbardziej za Duży uśmiech
#14
Chętnie bym kupiła w języku polskim. Manga fajnie uzupełnia parę brakujących wątków niewystępujących w tyranie i wyjaśnia pewne kwestie.
Fabuła owszem słodka, ale myślę, że historia w "little butterfly" jest w równym stopniu przesłodzona.
#15
Mimo, że kreska mnie jednak morduję i zbytnio nie przepadam za historią to jednak Takanaga i brak miejsca dla twórczości tej autorki na mojej półce to było niedorzeczne. Wiadomo też, tak mamy początki Tyrana Duży uśmiech.


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości