Tom 1 "Odrzucenie" - Wasze opinie
#40
Długo zastanawiałam się, czy dać opinię o „Lalkarzu”. Powstrzymywały mnie dwie rzeczy. Pierwszą była myśl, że może mi nie wypada, z racji tego, że też coś tam kiedyś dzięki wydawnictwu opublikowałam. Drugą rzeczą była obawa przed napaścią na moją opinię. O nie…, daję sobie spokój, bo jeszcze mnie wyzwą od zarozumialców, albo czepialskich, jeśli zacznę wymieniać potknięcia, czy niedociągnięcia, które w mojej opinii niedociągnięciami się nazywają. Zresztą, co ja tam wiem, polonistką nie jestem, sama popełniam masę przeróżnych błędów i dobrą powieść napisać bym nie umiała. A „Lalkarz” jest powieścią grubaśną (autorka wspominała, że historia nie zmieściła się w jednym tomie, no to sobie wyobraźmy…), to nie jakaś tam nowelka i sądzę, że sztuką jest napisać coś tak rozbudowanego. No, robi to wrażenie.

Kartkując strony, przyglądam się tym ciągnącym się akapitom i wypuszczam ciężko powietrze. Łooo... kolejny „Władca Pierścieni”, trzeba napić się mocnej kawy przed przystąpieniem do czytania. Czy dam radę? A no dałam, chociaż bynajmniej nie okazała się to lekturka na jedną noc. To typowe fantasy, jeśli ma się na myśli całokształt dzieła. Jest wyjątkowy bohater, ale nie do końca taki, jakiego spodziewałam się w podobnej prozie. Reza, bo o nim mowa, jest odmieńcem, próbującym koegzystować obok wrogo nastawionej do niego społeczności. I jest smutno, a będzie bardziej, gdy bohater, dając się ponieść prawdziwej naturze, popełni ten jeden, niewybaczalny błąd, w wyniku którego zmuszony zostanie do ucieczki. Reza nie jest kimś w rodzaju... super bohatera, który chędoży ze wszystkimi rozpalonymi na jego widok niebrzydkimi dziewojami z obowiązkowo bujnymi biustami. Nie szuka on sławy, nie marzy o bohaterskich wyczynach, chce tylko spokoju i akceptacji dla swojej odmienności. Zachowuje się jak typowy nastolatek w jego wieku, a czasami jak głupiutkie dziecko, do czasu, aż daje o sobie znać jego drugie oblicze. Gdy nadchodzi zagrożenie i Rezę otumania strach, wtedy bierze nad nim górę jego zwierzęcy instynkt – priorytetem jest przetrwać, za wszelką cenę! No i ciekawie, no i ładnie. Czyta się nie najgorzej, do póki nie wtryniają się wątki poboczne, przenoszące nas do niejakiego Sagi, a także do innych bohaterów, w celu przybliżenia ich „sympatycznych inaczej” charakterów. I tutaj nagle zaczynałam się gubić i przysypiać, od czasu do czasu budzona zabawnymi zdaniami, których celem zdecydowanie nie było rozweselić czytelnika, ech... niestety ( a może stety?) to im się właśnie udało.

Niektóre sobie podkreślałam, bo były urocze, jednak zauważyłam, że wyliczanie zgrzytów co poniektórych tu mierzi, więc ograniczę się do podania kilku na chybił trafił. Nie są to jakieś tam poważne błędy i można się wykłócać, czy rzeczywiście mam prawo czepiać się niektórych zdań. Na przykład taki zabieg , który na pewno nie wszystkim wyda się dziwny: „ – I nie próbowałeś ich oszukać? – zapytał sierżant , czyszcząc sobie paznokcie solidnym, lśniącym w blasku ognia sztyletem” – to jedno z moich ulubionych zdań, przy którym uśmiecham się szeroko. Wyobraźmy sobie taką scenę; Złoczyńca/książę/gagatek lub ktoś inny nagle dobywa zza pazuchy sztylet, który okazuje się solidny, a jego ostrze niezwykle lśni w blasku ognia. Robi wrażenie, nie? Ale zupełnie śmiesznie brzmi, jeśli tą wspaniałością zaczniemy czyścić sobie nasze brudne paznokcie. Dlatego wydaje mi się, że zdanie należy ukrócić odejmując mu „solidne, lśniące w blasku ognia”. Wtedy nie brzmi jak wyciągnięte z prozy Adamsa Daglasa Oczko . Kolejne zdanie: „(…) lodowaty deszcz i wspomnienia rozszarpanych ciał, działały na młodzieńca jak łyk orzeźwiającej wody”. Naprawdę, Rezo? A ja myślałam, że prędzej jak „kubeł zimnej wody”, czy się mylę? W końcu byłeś przerażony i te obrazy napawały cię obrzydzeniem, a łyk orzeźwiającej wody kojarzy się raczej z czymś przyjemnym Oczko Było też zdanie „szokująca ilość warkoczyków” – tutaj moja wyobraźnia pofrunęła hen daleko... Ile można zapleść warkoczyków, żeby szokowały? A to? : „Chłopcy i dziewczęta, piękni niczym bogowie o pustych ,zamyślonych spojrzeniach”. To w końcu pustych, czy zamyślonych? Puste oczy może mieć trup. Zamyślone spojrzenie może mieć pochylony nad zadaniami uczeń, marzyciel, albo człowiek przetrawiający w głowie jakieś myśli. W zamyślonym spojrzeniu widać błysk inteligencji, w pustych zaś nie dostrzega się nic, oczy jak martwe, takie spojrzenie może mieć na przykład lunatyk. Nie jestem typem, który czepia się imion, ale o Wielki (a raczej długi)Nashersourdylian, czy Illdarrandmadhaharr przypomina długością lokomotywę z wagonami, a jego brzmienie charczenie człowieka bliskiego zgonu. Niech się przyzna ten, kto przeczytał całe imiona. Ja tylko przeleciałam je zdumiona wzrokiem i czyniłam tak za każdym razem, gdy się pojawiały. Uff... A teraz coś o co można się znów spierać : „ (...) dwa biczowate ogony młóciły zawzięcie powietrze”. Zawzięcie – synonimy to: niestrudzenie, wytrwale itp. Od razu wyjaśniam, że jeleń wcale nie walczył, zawzięcie okładając nimi przeciwnika, ani nie odganiał irytującym much, a przynajmniej nic mi o tym drugim nie wiadomo. Pan jeleń odbywał niezobowiązującą pogawędkę, czemu więc zawzięcie kroił powietrze ogonami (mam nadzieję, że się zbytni nie zmachał), jest to dla mnie słodka tajemnica~~ Sam Nolza – jakoś tak miał na imię ten stwór do jelenia podobny – z opisów wydaje się całkiem ładny, tu rozłożyste poroże, tu zdobne piórka na kopytach – nazywany jest bestią, kreaturą z piekieł i tym podobne. A ja proszę, żeby mi to w jego czynach udowodnić, a nie o tym gadać, bo jak sama nie ujrzę, na co go stać, to nie uwierzę! Dla mnie śliczny jest jak obrazek, a i serce ma złote, skoro pozwala swemu panu podróżować na swoim grzbiecie i jeszcze znosi cierpliwie obelgi! (foch!) A teraz najmilsza wisienka na torcie: „(…) wstrzymał powietrze, zaciskając z wysiłku zęby, gdy gruby, imponujących rozmiarów członek, zaczął przeciskać się przez okrąg mięśni. Gdy zagłębił się do połowy, przeklęty Lalkarz odetchnął głęboko, próbując ukryć ból pod osłoną jęku”. Tak, pod osłoną jęku. Ach, i nagle jest bardzo poetycko Duży uśmiech Najpierw trochę rubasznie, na koniec pojawia się ten poetyczny zwrot, rujnujący cały nastrój. No doprawdy, autorka trafiła tym, jak kula w płot.

Dobra, zagalopowałam się, mam dość wypisywania uwag. Zdań tego typu jest całkiem sporo, co udowadnia, że redakcja się nie popisała (jak śmiałam to wytknąć!). Czytam i czytam, co chwilę wyrwana ze świata „Lalkarza” takimi zdaniami. Było zabawnie, lecz później zaczynałam się już trochę irytować. Powieść ma potencjał, autorka młoda, wyrobi się. Pisarze mówią, że naprawdę dobrą powieść można stworzyć dopiero po trzydziestce, a ci, co jakimś sposobem wydali coś wcześniej, to istne wybryki natury. No ciekawe... ;D


Wiadomości w tym wątku
Tom 1 "Odrzucenie" - Wasze opinie - przez Beata - 20-02-2013, 08:19 PM
RE: Wasze opinie - przez Rizu - 25-02-2013, 09:36 PM
RE: Wasze opinie - przez mello24 - 26-02-2013, 02:37 PM
RE: Wasze opinie - przez Kaamos - 27-02-2013, 12:58 AM
RE: Wasze opinie - przez Anel - 27-02-2013, 06:35 PM
RE: Wasze opinie - przez Kri - 27-02-2013, 10:12 PM
RE: Wasze opinie - przez Kri - 28-02-2013, 12:28 AM
RE: Wasze opinie - przez Ayumio - 28-02-2013, 12:49 AM
RE: Wasze opinie - przez Kri - 28-02-2013, 01:19 AM
RE: Wasze opinie - przez Kri - 28-02-2013, 02:10 AM
RE: Wasze opinie - przez Eo Nagisa - 28-02-2013, 04:14 AM
RE: Wasze opinie - przez Kri - 28-02-2013, 01:32 PM
RE: Wasze opinie - przez Beata - 06-03-2013, 10:40 AM
RE: Wasze opinie - przez limbo - 06-03-2013, 05:44 PM
RE: Wasze opinie - przez Hador - 06-03-2013, 05:55 PM
RE: Wasze opinie - przez Joanna Herkt - 07-03-2013, 09:31 AM
RE: Wasze opinie - przez Cisza - 07-03-2013, 11:16 AM
RE: Wasze opinie - przez iosellin - 07-03-2013, 12:14 PM
RE: Wasze opinie - przez Marta - 07-03-2013, 12:35 PM
RE: Wasze opinie - przez Beata - 07-03-2013, 01:45 PM
RE: Wasze opinie - przez Lucy - 07-03-2013, 02:36 PM
RE: Wasze opinie - przez Beata - 07-03-2013, 02:44 PM
RE: Wasze opinie - przez Lucy - 07-03-2013, 03:00 PM
RE: Wasze opinie - przez Lau - 07-03-2013, 09:32 PM
RE: Wasze opinie - przez Hyakki_Yakou - 16-03-2013, 02:22 PM
RE: Wasze opinie - przez Lau - 16-03-2013, 08:23 PM
RE: Wasze opinie - przez Hyakki_Yakou - 16-03-2013, 08:54 PM
RE: Wasze opinie - przez Lau - 16-03-2013, 10:02 PM
RE: Wasze opinie - przez Kaamos - 16-03-2013, 10:14 PM
RE: Wasze opinie - przez iosellin - 16-03-2013, 11:06 PM
RE: Wasze opinie - przez Beata - 17-03-2013, 12:43 AM
RE: Wasze opinie - przez iosellin - 17-03-2013, 01:21 AM
RE: Wasze opinie - przez Hyakki_Yakou - 17-03-2013, 02:18 AM
RE: Wasze opinie - przez Eo Nagisa - 17-03-2013, 11:47 AM
RE: Wasze opinie - przez Hyakki_Yakou - 17-03-2013, 02:50 PM
RE: Wasze opinie - przez Shien - 06-05-2013, 03:59 PM
RE: Wasze opinie - przez Marta - 12-05-2013, 09:28 PM
RE: Wasze opinie - przez Enevi - 02-06-2013, 10:55 AM
RE: Wasze opinie - przez Alvi - 08-08-2013, 11:13 AM
RE: Wasze opinie - przez Reidi - 20-11-2013, 10:29 PM
RE: Wasze opinie - przez Ushiwakamaru - 21-11-2013, 08:06 PM
RE: Wasze opinie - przez Rizu - 22-11-2013, 11:13 PM
RE: Wasze opinie - przez Maru - 21-08-2014, 10:37 AM
RE: Wasze opinie - przez Lau - 21-08-2014, 11:35 AM
RE: Wasze opinie - przez Maru - 21-08-2014, 12:10 PM
RE: Wasze opinie - przez Lau - 21-08-2014, 12:29 PM
RE: Wasze opinie - przez Maru - 21-08-2014, 01:06 PM
RE: Wasze opinie - przez Beata - 21-08-2014, 04:10 PM
RE: Wasze opinie - przez Maru - 21-08-2014, 04:26 PM
RE: Wasze opinie - przez Eo Nagisa - 23-08-2014, 04:21 AM
RE: Wasze opinie - przez Sally Czarownica - 19-01-2016, 11:24 PM
RE: Wasze opinie - przez Eo Nagisa - 10-02-2016, 02:27 AM
RE: Wasze opinie - przez Sally Czarownica - 10-02-2016, 05:51 PM
RE: Wasze opinie - przez Lau - 11-02-2016, 09:36 AM
RE: Wasze opinie - przez Sally Czarownica - 11-02-2016, 02:50 PM

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości