Fantastyka
#31
Jestem jakaś dziwna, bo nie mogę doczytać Wiedźmina do końca. Zostały mi chyba dwie części i za cholerę nie mogę ruszyć dalej. Nawet nie o to chodzi, że mi się podoba, bo chyba jednak go lubię, ale... no nie mogę.
#32
(20-08-2012, 12:21 AM)Mags napisał(a): U mnie każdy jeden (panienki też w sumie <3) wymuskany. Przez to mam śmietnik w głowie i setki różnych osobowości XD
Najgorsze było, gdy wracałam do Poznania nocą pociągiem i objawiła mi się śmierć jednego z moich chłopiąt. Nie odczepiło się i tak już zostało. A to żadna postać poboczna. Spłakałam się nad nim i nad własną głupotą ^^;
ah widzisz... moze u mnie tez sie rozrośnie... choć nie wiem w sumie ;x
To wszystko zalezy do tego jak to moje pisanie bedzie przebiegac i czy sie wystarczająco wkręcę bo jakoś tak nie mam zbytniego doświadczenia w tym.
Choć ród N. trzeba będzie wymuskać wiec kto wie...
a spłakać tez bym sie spłakała... jak głupia ;x
[Obrazek: banerbe.png]

+Letho+Nathe+Neeve+Natas+Torvel+Nero+Piro+
#33
Anel ja też gdzieś tam miałam przerwę ale w końcu dobrnęłam do końca i się cieszę, bo to jednak kawał świetnej historii ^^
Rizu przypomniałaś mi o Norton! Najbardziej chyba uwielbiałam jej Rok Jednorożca <ah Herell <3> i Tkaczkę Pieśni.

Swoją drogą w książkach zawsze mi się podobał motyw 'od zera do bohatera' Duży uśmiech
#34
(19-08-2012, 09:36 PM)Rizu napisał(a): No ja zaczęłam Artka czytać na studiach Język 2002 lub 3, jakoś tak.
Ale fazy na "bez-wątku-romantycznego" miałam (i zresztą nadal miewam Duży uśmiech). Ale fanką pairingu głownych bohaterów stawałam sie już gdzieś w okolicy 3 tomu Duży uśmiech

A jeśli Cameron Diaz ma grać Holly, to lepiej niech już nie robią tego filmu, bo spieprzą T___T


Sapkowski ze swoim Wiedźminem i Norton ze Światem Czarownic to były książki, które wpłynęły na mnie najbardziej Duży uśmiech dzieki nim zaczęłam pisać. Ale tbh nie mam weny żeby czytać Sapka drugi raz. Jakoś się boję XD nie wiem czego, może, że już mi się tak nie spodoba jak kiedyś.

Ach, sorry, nie zrozumiałam na początku z tym wiekiem xD.
Z tym filmem to oni od dawna niby mieli coś robić, a ni słychu, ni widu o tym było...

Sapka uwielbiam, ale np. Żmiji już nie umiałam przeczytać - już na początku mnie odstraszyła i nie umiałam przebrnąć dalej... Z kolei Norton fajnie się czytało, ale jaki to był tasiemiec Uśmiech. Chyba nie doczytałam daleko, bo w pewnym momencie remont w tej bibliotece robili.

(20-08-2012, 01:48 PM)Rinelin napisał(a): Swoją drogą w książkach zawsze mi się podobał motyw 'od zera do bohatera' Duży uśmiech

Mi też, mi też! Cyklop A w fantastyce jest tego trochę Uśmiech. Chociaż wydaje mi się, że niektórzy autorzy próbując być oryginalnymi odejmują zajebistości swoim bohaterom... Chociaż to już co innego bywa.
#35
Nie wiem gdzie, to pomarudzę tutaj na Lare i t'ae Eleonory Ratkiewicz Język

Pierwszy tom nawet mi się podobał, bo był tak lekko napisany i szybko się czytało. Przy drugim myślałam, że zejdę z nudów na początku, pani autorka nie mogła się rozkręcić. Potem było już trochę lepiej, ale generalnie ta książka jest bardzo nierówna. Momentami idzie wartko wszystko, dobrze się czyta, a nagle robi się jakoś tak, że czytać się odechciewa. Czego nie mogę przeżyć to nagłe, z d... wzięte romanse i miłości. Nie piszę tego, bo po pierwszym tomie naprawdę chciałam, żeby to okazało się gejowską prozą (ta książka sama się o to prosi, nie mówicie, że nie Język). No naprawdę, mam wrażenie, że wszystko jest tu na siłę wciśnięte, żeby odsunąć podejrzenia, jakoby Arien i Lermett mieli się ku sobie w pierwszym tomie Język
Wiem, że strasznie marudzę, ale nie lubię takich miłości na siłę w książkach, gdzieś wciśniętych, nagle, znikąd, bez wcześniejszych przesłanek itd.
A tak poza tym to wilkołaki wymiatają, ich książę/król jest epicki. Lubię futrzaka <3
#36
http://www.sedenko.pl/?p=4321

Nie wiem, czy widziałyście. Taka ot ciekawostka, czyli wydane rosyjskie fanfici do Wiedźmina XD Wszystko pięknie, ale ta okładka... mhm delicje O matko
#37
Ja jestem niezdrową fanatyczką Pratchetta dla odmiany Uśmiech Po prostu kocham tych bohaterów! Mogłabym czytać te same części po kilkanaście razy.
[Obrazek: hunterxhunterhisoka1366.jpg]
LUBIĘ PRZYSTOJNYCH PSYCHOPATÓW Serce
#38
Ja osobiście kocham fantastykę (prawie) wszelkiego rodzaju. Nie cierpię polskich autorów fantastycznych (tak, tak, zabijcie mnie za to) poza kilkoma wyjątkami, bo uważam, że Polacy nie nadaję się do pisania fantastyki. Owe wyjątki to oczywiście m.in. Sapkowski (choć sam warsztat Wiedźmina też mnie nie powala na kolana).

Mam dwóch ulubionych autorów, których po prostu uwielbiam - Scott Lynch i Brent Weeks - zwłaszcza Lyncha. Jego serię znam już niemal na pamięć.

Chociaż w obecnej chwili jestem tak zawiedziona Draculą, że pewnie sobie trochę popsioczę na fantastykę xD
[Obrazek: tumblr_lrqeiuTfQn1r35u3zo1_500.jpg]
#39
Wiem, wiem, że o gustach (literackich też) się nie dyskutuje, ale jak zawsze muszę wtrącić swoje trzy grosze Język
Akurat uważam, że Polacy świetnie się nadają do pisania fantastyki. Nie wszyscy i nie zawsze, ale poza Sapkiem mamy całą masę dobry fantastów w tym kraju, niektórzy są bardzo niedoceniani niestety, a inni, moim zdaniem, przesadnie promowani przez niektóre wydawnictwa (piszę ogólnikowo, bo cóż Język). Mamy długą tradycję fantastyczną (pomijam romantyzmy tutaj, itd.), głównie SF wprawdzie.

Jeśli chodzi o Draculę Stokera, to niestety, należy go czytać tylko jako ciekawostkę i bazę do opracowań o wampirach. Książka jest średniawa, w końcu Stoker trudnił się trochę inną literaturą swego czasu. Niemniej, Dracula to klasyk, ale nigdzie nie jest powiedziane, że trzeba go w związku z tym kochać Język (to znaczy ja kocham Draculę za Van Helsinga i Włada ofc! <3)
#40
Strasznie ogólnikowe to, że się 'nie nadają' Język
Jak dla mnie narodowość to ma akurat nie tak dużo wspólnego z tym, czy ktoś się nadaje do pisania fantastyki <czy ogólnie pisania Język> Poza tym trzeba też wziąć pod uwagę to, że te wszystkie zagraniczne perełki są tłumaczone, co czasami jest chyba trudniejsze niż napisanie właściwej książki Język <no chyba, że się czyta same oryginały Język > Złe tłumaczenie często niszczy nawet najlepszą książkę (chociaż jedyny przykład który aktualnie mi przychodzi do głowy to tragiczne tłumaczenie Władcy Pierścieni przez Jerzego Łozińskiego. Wersja Marii Skibniewskiej była nieporównywalnie lepsza. Ah i Ai no Kusabi Język)

Akurat moją ulubioną autorką fantastyki jest polka Magda Kozak (a zaraz za nią Maja Kossakowska). Jak dla mnie obie panie ma świetny i bardzo wciągający styl pisania <3

Inna sprawa, że fantastyka rosyjskich autorów (kocham uwielbiam i ubóstwiam serię Sergieja Sadowa Rycerz Zakonu, której kontynuacji nie można się w Polsce doczekać T_T ) jest ogólnie fajna ^^ Szczególnie sporo starszych książek Fabryki Słów Język
#41
Ja tylko wtrącę się do Kossakowskiej, jako, że naprawdę jej nie lubię No nie i już. Nie przypadła mi do gustu, no ale, każdy lubi coś innego Uśmiech
[Obrazek: tumblr_lrqeiuTfQn1r35u3zo1_500.jpg]
#42
(31-12-2012, 07:04 PM)Rinelin napisał(a): Akurat moją ulubioną autorką fantastyki jest polka Magda Kozak (a zaraz za nią Maja Kossakowska). Jak dla mnie obie panie ma świetny i bardzo wciągający styl pisania <3


High five? Nocarki <3
Uwielbiam książki Kozak (bardziej niż ją samą aktualnie Język)
Co do Kossakowskiej mogłabym się spierać, choć to akurat Siewcą Wiatru zaczynałam swoją "fabryczną" przygodę czytelniczą.
Maja jest super pozytywna i ją uwielbiam, ale niestety jej eksperymenty literackie czasem bardzo bolą (Zbieracz Burz był koszmarkiem nie z tej ziemi), ale ma parę dobry książek też na koncie, jak Zakon Krańca Świata (głównie pierwszy tom) i Grillbar Galaktyka, który może niewybitny, ale za to jest doskonałą parodią gatunku (oraz mangi/anime Język)

Ja się dam za to pokroić za jej małżonka, Grzędowicza. Kocham Popiół i kurz oraz Pana Lodowego Ogrodu <3
#43
(31-12-2012, 09:05 PM)Mags napisał(a): High five? Nocarki <3
*high fives*

Cytat:Uwielbiam książki Kozak (bardziej niż ją samą aktualnie Język)
A co z nią nie tak? D:

Cytat:Maja jest super pozytywna i ją uwielbiam, ale niestety jej eksperymenty literackie czasem bardzo bolą (Zbieracz Burz był koszmarkiem nie z tej ziemi)
Ja tam na Zbieracza nie narzekam, w prawdzie był słabszy od Siewcy, ale była tam ta scena przywoływania, czy tam czarnej mszy, która mi się jakoś tak przepotwornie podobała za styl w jakim była opisana. Za to nie byłam w stanie przeboleć jej tych opowiadań Upiór Południa, no po prostu narracja tam mnie zabiła, była tak dziwna Język
Ah i Ruda Sfora była super Duży uśmiech

Cytat:Ja się dam za to pokroić za jej małżonka, Grzędowicza. Kocham Popiół i kurz oraz Pana Lodowego Ogrodu <3
A nie czytałam, muszę nadrobić kiedyś :> To jest jej mąż? Duży uśmiech Nie wiedziałam nawet ^^
#44
(31-12-2012, 09:49 PM)Rinelin napisał(a):
(31-12-2012, 09:05 PM)Mags napisał(a): High five? Nocarki <3
*high fives*

Duży uśmiech tee hee, no ładnie <3

(31-12-2012, 09:49 PM)Rinelin napisał(a): A co z nią nie tak? D:

Ktoś, kto z własnej woli pcha się na wojnę do Afgana, choć jest cywilem, to nie do końca ma równo tu i ówdzie ^^' <wujek tam był, więc ogólny obraz jest mi znany, dlatego kobiety nie rozumiem>
Podziwiam ją za odwagę w niektórych sprawach, ale ta rzecz mnie niestety zasmuca D:


(31-12-2012, 09:49 PM)Rinelin napisał(a): Ja tam na Zbieracza nie narzekam, w prawdzie był słabszy od Siewcy, ale była tam ta scena przywoływania, czy tam czarnej mszy, która mi się jakoś tak przepotwornie podobała za styl w jakim była opisana. Za to nie byłam w stanie przeboleć jej tych opowiadań Upiór Południa, no po prostu narracja tam mnie zabiła, była tak dziwna Język
Ah i Ruda Sfora była super Duży uśmiech

No niestety, mnie Zbieracz... nie przekonał, ani stylem, ani fabułą. Dla mnie było to takie trochę na siłę wszystko ^^'
Ale Rudą Sforę uwielbiam też <3 Jak mogłam o niej zapomnieć, shame on me XD

(31-12-2012, 09:49 PM)Rinelin napisał(a): A nie czytałam, muszę nadrobić kiedyś :> To jest jej mąż? Duży uśmiech Nie wiedziałam nawet ^^

A jest jest małżonkiem XD Ale mniejsza z tym, książki jego bardzo polecam. Zwłaszcza, że ostatni tom PLO wyszedł, więc nie ma stresu oczekiwania, jaki miałam przez ostatnie chyba trzy lata XD
#45
ooo ;D jak miło widzieć, że inni też lubią Nocarki <3
ja właśnie wróciłam do książek Magdy ,bo dawno już nie czytałam i wypadało sobie odświeżyć *^^*.


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości