Propozycje techniczne do wydawanych komiksów
#16
(25-03-2014, 10:21 AM)Shien napisał(a): że obwoluta/okładka jest pół milimetra wyższa/niższa, że jest za duże/za małe nasilenie czerni. Pełno tego biadolenia, że białe kropki na czarnym, że jakieś tam coś tam innego. Mam wrażenie, że niektórzy to spać po prostu nie mogą, jak nie mają odpowiedniego natężenia czerni w mandze albo jak im mangi idealnie równo na półce nie stoją. To wywołuje u was koszmary? Nie ogarniam. Rozumiem - ktoś jest pedantyczny, ale to to jest już jakaś choroba.
Nie, nie rozchorowałam się jeszcze od tego, ale tak - takie mankamenty bardzo mi przeszkadzają. Tym bardziej jeśli są wydania, które ich nie mają. I to nie jest siedzenie z lupą i szukanie błędu do wytknięcia. Po prostu widzisz to. Każdy inaczej do tego podchodzi - Tobie kwestie techniczne nie muszą przeszkadzać. Możesz nawet wyznawać zasadę nieważne jak wydane, ważne, że jest (ale zdaje się, że czasy, kiedy coś było trudno dostępne minęły dawno temu, więc przydałoby się pamiętać, że jakość ma również znaczenie, bo konkurencją nie jest już tylko rodzimy rynek, ale i zagraniczny). A skoro jestem klientem i płacę, to mogę wymagać i mam prawo narzekać na coś, co jest gorszej jakości od amatorskiej pracy. Więc jeśli wypowiadam się negatywnie na temat jakiegoś tytułu, to nie dlatego, że uprawianie hejtu jest takie fajne, ale po to, by dać znać wydawnictwu, że coś jest nie tak i przydałoby się to poprawić. (Wiemy jak Egmont skończył w tej kwestii.) Można klepać ich po tyłku i mówić, że wszystko jest piękniście, idealnie i w ogóle kocham was, że to wydaliście (tak jest najczęściej...), tylko po co, skoro nie jest? Nie lepiej, by mieli porządne wydania? (Dobrze, że chociaż tłumaczenia mają dobre.) Ja właśnie takie chcę mieć na półce. Ale w porządku - być może Tobie wypłowiałe/zabrudzone/rozpikselowane strony nie przeszkadzają. Być może ważna jest tylko treść... Tylko że to komiks, a nie książka i strona graficzna odgrywa tu kluczową rolę, więc chciałabym widzieć wszystko tak, jak ma być.

(25-03-2014, 10:21 AM)Shien napisał(a): Ręce opadają, jak przeglądam różne fora i nie mogę znaleźć ani słowa o fabule, tłumaczeniu, przygotowaniu do druku (choćby o tym, czy grafiki nie są przycięte i da się tekst przecyztać bez rozginania maksymalnie kartek)
To chyba słabo szukasz...

(25-03-2014, 10:21 AM)Shien napisał(a): Zastanawiające jest też to, że do innych wydawców jakoś się ci pseudo pedanci nie przypinają
Ciekawe... Chyba znowu masz zbyt małe rozeznanie. To tak, jakby się wszyscy nagle uparli na Kotori. o.O

(25-03-2014, 05:32 PM)Otai napisał(a): Shien - podaj przyklady innych mang i innych wydawnictw, bo mam duzo na polce to sobie sprawdze.
Podłączam się.

(25-03-2014, 05:32 PM)Otai napisał(a): Szczerze? Dawno nie widzialam tak zlego wydania jak "Labirynt Uczuc"
To mnie zasmuciłaś. :c Zastanawiałam się właśnie jak to będzie z Labiryntem i czy po jazdach z Kwiatami wrócili do normy. :/
#17
Niestety muszę się przyłączyć do negatywnej opinii na temat jakości wydania Labiryntu. Do tego, co opisały moje poprzedniczki, dorzuciłabym po pierwsze błędy korekty (w jednym miejscu "a" zamiast "ą", gdzie indziej urwana ostatnia litera w słowie - wyszło "komuś nie chciał się przygotować śniadania"), po drugie błędy składu - w jednym miejscu wręcz ucięło tekst przypisu na dole strony, a na reszcie stron zwyczajnie było widać, że ich numery są na różnej wysokości.
EDIT: Żeby nie było, że tu jakieś hejterstwo uskuteczniam na Labirynt uczuć - tłumaczenie jest rewelacyjne, a matowa okładka to absolutny strzał w dziesiątkę. Ogólnie tomik się broni nawet mimo wad opisanych wyżej.

Jeśli chodzi o inne wydawnictwa - to wcale nie jest tak, że wydają mangi lepiej. Studiu JG czy Waneko też się zdarzają wpadki (przykładowo błąd w imieniu postaci powtarzany przez pół tomu Toradory, dwa ortografy na jednej stronie w Kuroshitsuji - ratunku!), a J.P.F. do połowy swoich wydań powinno dodać ostrzeżenie "Uwaga, babole". Niemniej jednak moim zdaniem Kotori bardzo dobrze wypada na tle innych polskich wydawnictw, a ostatnio widać po prostu natłok różnych niedociągnięć - ot, bywało lepiej. Gdyby poprawić parę rzeczy (co, umówmy się, rewolucji nie wymaga), Kotori byłoby najlepszym pod względem jakości wydań polskim wydawnictwem mangowym.

Na koniec jeszcze kilka słów o obwolutach, milimetrach i takich innych - ja tam kupuję mangi nie tylko po to, żeby je przeczytać, ale też żeby postawić je potem na półce. Mają ładnie wyglądać. Takie na przykład przesunięcie numeru tomu i kwiatka na grzbiecie między pierwszym i drugim tomem Kwiatów grzechu albo trzeci tom Tyrana wyższy o millimetr od pozostałych zwyczajnie psuje mi krajobraz. Nie będę nad tym spazmować, ale wolałabym, aby były równo. A skoro płacę za mangę średnio o 3 złote więcej niż za tomik innego wydawnictwa, to chyba mam prawo tego oczekiwać jako klient, cała filozofia.


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości