Propozycje techniczne do wydawanych komiksów
#1
Tak sobie pomyślałam, żeby w Propozycjach założyć temat do propozycji technicznych. Pomijając wymagania strony Japońskiej, polscy fani też często mają oczekiwania - a to czcionka, a to obwoluta, a to format, a to kolor-strony itd ;D

Tak czy siak, chciałam na wstępie zaproponować coś, co już wcześniej padło na forum Waneko, ale mogłoby być fajną sprawą dla mang, które straszą długością, a są zbyt zajebiste, żeby je pominąć tylko z tego powodu.
Chodzi mi o wydania 2 w 1.

wataken napisał(a):Zalety dla fana:
- niższa cena (np w Karin pojedynczy tom kosztuje 14,50zl okładkowo a w sklepiku waneko 13zł podczas gdy np vampire knight kosztuje odpowiednio 18,90zł i 17zl)
- Więcej się dzieje w jednym tomiku (np Kindaichi 1-2 to 2 historie kryminalne)
- manga jest częściej wydawana (oczywiście nie bierzmy pod uwagę Karin 1-3 tylko dalsze tomy. Karin jest zaplanowana i będzie dalej wydawana jako 3 miesięcznik a gdyby była jednotomówką byłaby dwumiesięcznikiem czyli miesiąc oszczędności na 2 tomach - dzieje się tak z powodu długości okresu sprzedaży w empiku)
Zalety dla wydawcy:
- więcej osób decyduje się na zbieranie kilku tomowej serii niż dwukrotnie dłuższej.
- różnica między sprzedażą pierwszego i ostatniego tomu jest mniejsza, bo ludzie rzadziej wymiękają w połowie
- niższy koszt druku

Wady dla fana:
- Grafikę w obwoluty można podzielić na przód i tył mangi nie tracąc jej ale traci się czasami dodatkowe historie ze skrzydełka lub grafikę z okładki jeśli jest na przodzie i tyle)
- subiektywnie większy koszt - trzeba więcej zapłacić na raz
- polskie wydanie jest inne niz japońskie
Wady dla wydawcy:
- rachunek z drukarni - trzeba więcej zapłacić za druk, bo koszt mangi jest wyższy
- więcej problemów z akceptacją okładki i obwoluty przez Japonię
- trzeba 2 razy więcej zapłacić za licencję (serio? O_o - dop. ri)
- trzeba się modlić żeby autor nie postanowił dorysować jeszcze jednego tomu do zakończonej parzysto-tomowej serii Oczko

Sugeruję to rozwiązanie przy seriach 10-15+
Żeby się nie rozwalały, można by pomyśleć o formacie a5/mocnym grzbiecie (już coś czuję, że zostanę zjechana za pomysł xDDD)

Wrzucam link do całej dyskusji: http://forum.waneko.pl/viewtopic.php?t=1806 (nie sugerujcie się tym, że sprawiam wrażenie bycia bardzo przeciw idei xD)
|  deviantART  |  tumblr  |  facebook  |  
#2
Czuję się zignorowana XD
Jeden post. Za Honor!
|  deviantART  |  tumblr  |  facebook  |  
#3
No już Rizu masz tego posta xD
Nie znam się na stronie technicznej, ale popieram "kompresowanie" długich serii, w sensie np. jak w Love Mode z 11 zrobili 6 (Bunko)
[Obrazek: sy4ef9.jpg]
#4
[Obrazek: ali_011.gif] szczerze powiedziawszy to mogło by być dobre rozwiązanie ponieważ jeżeli seria ma np. ok 15-20 tomów to zebranie całej serii nawet wydawanej co miesiąc to jakieś 2 lata co jest trochę nie ekonomiczne bo jeżeli można tą serię np. przeczytać online w innym języku to wiele osób mogło by zrezygnować z kupnaHuh Uh trochę smęcę ale jeżeli to za duży wydatek dla wydawnictwa to możne np. zrobić jakąś ankietę do danej długiej serii czy wydać ją normalnie po tomie czy np. w wersji skompresowanej nawet jeżeli koszt byłby większy to idea skompletowania mangi w np. 7-8 miesięcy zamiast jakiś 2 lat pewnie była by zyskowniejsza dla wydawnictwa bo więcej osób mogłoby wybrać kupno mangi po polsku wiedząc, że dość szybko wydana zostanie całość. To tyle ode mnie polemika mile widziana[Obrazek: ali_097.gif]
[Obrazek: PalmtopTiger.png]
#5
Ale nie jestem pewna czy japońscy wydawcy by na to poszli, bo domyślam się, że pewnie by mieli wiele 'ale' począwszy od okładek...
#6
Rin: Kud bi, ale nie dowiesz się póki nie zapytasz Duży uśmiech
|  deviantART  |  tumblr  |  facebook  |  
#7
Myslę, że jakoś da sie dogadać. Przecież jest tendencja teraz do wydawania starszych, długich serii w skompresowanej wersji np.
Zankoku 17 Volumes (Tankoubon - Complete) / 10 Volumes (Kanzeban - Complete)
Love Mode 11 Volumes (Complete) / 6 Volumes (Bunko)
Kizuna 11 Volumes (Complete) / 6 Volumes (Deluxe Edition - Complete)
Kusatta Kyoushi no Houteishiki 10 Volumes (Complete) / 5 Volumes (Bunko Version)(Complete)
czy też chociażby Poe no Ichizoku, które będzie wydane we wrzesniu przez JPF i wydają włanie 2-tomówkę 5 Volumes (Tankoubon - Complete) / 3 Volumes (Bunkoban - Complete) / 2 Volumes (Moto Hagio Perfect Selection - Complete)
itd.
[Obrazek: sy4ef9.jpg]
#8
Hm Masza ma rację jeżeli mangę z 18 tomów zrobić wersję np 6-9 tomową to założę się że dużo z czytelników wybuliło by te kilkanaście zeta więcej za wersję pełniejszą i być może ładniejsząPlask bo nie ma co się oszukiwać mangi yaoi to nie naruto czy bleach=tasiemce na miarę mody na sukcesSzczęśliwy w większości przypadków mają ok 1-2 tomów rzadko więcej więc że tak powiem wydanie skompresowane dłuższych mang byłoby chyba lepszą opcją niż wydawanie 10 tomowej mangi z tomikiem co 2-3 miesiące a nawet pewnie rzadziej.Może jeżeli Nasze szanowne grono redaktorskie opisałoby mniej więcej koszty takich mang to byśmy się mogły dowiedzieć czy to by w ogóle miało sens w przktyceSzczęśliwy
[Obrazek: PalmtopTiger.png]
#9
Ciekawość, kto by kupił mangę, gdyby jeden tom kosztował 50-60 zł (w zależności od ilości stron).
Być może takie rozwiązanie byłoby dla wydawnictwa opłacalne jeśli chodzi o samo przygotowanie i druk. Natomiast niektórych czytelników zapewne odstraszyłoby.
#10
Takie mangi już w Polsce wychodzą. JPF wydaje combo, a Waneko wydało Karin 2 w 1.
|  deviantART  |  tumblr  |  facebook  |  
#11
Wiem, że wychodzą. Wydaje mi się jednak, że takie rozwiązanie jest dobre dla większych wydawnictw, które mogą sobie pozwolić na to, żeby nakład zalegał im magazyny. Dla młodszego wydawnictwa to chyba raczej strzał w stopę.
#12
(23-04-2013, 09:44 PM)Shien napisał(a): Ciekawość, kto by kupił mangę, gdyby jeden tom kosztował 50-60 zł (w zależności od ilości stron).

Ja nie widziałam, by ktoś mówił o kolosach pokroju Mega Mangi, na razie dyskutowano o zebraniu 2 tomików w jeden, co - patrząc po "Karin" - może oznaczać ok. 30 złoty za tomik. Hanami jakoś się utrzymywało mimo takich cen.

I chyba nikt normalny nie myśli, że roczne wydawnictwo dostanie np. licencję na JR...

Sama mam kilka ulubionych, długaśnych serii, które widziałabym w formie 2 tomiki w 1. Większe są problematyczne przez cenę, problemy okładkowe z Japończykami, problem drukarni. Problemem może być też tłumaczenie - mało kto pamięta, że jeśli coś można wydawać 1 tom na miesiąc, to wydanie kompaktowe już by co miesiąc nie było.
[Obrazek: 90417571_800_s.jpg?add=1364407965]
#13
Ręce opadają, jak przeglądam różne fora i nie mogę znaleźć ani słowa o fabule, tłumaczeniu, przygotowaniu do druku (choćby o tym, czy grafiki nie są przycięte i da się tekst przecyztać bez rozginania maksymalnie kartek), ale o tym, że obwoluta/okładka jest pół milimetra wyższa/niższa, że jest za duże/za małe nasilenie czerni. Pełno tego biadolenia, że białe kropki na czarnym, że jakieś tam coś tam innego. Mam wrażenie, że niektórzy to spać po prostu nie mogą, jak nie mają odpowiedniego natężenia czerni w mandze albo jak im mangi idealnie równo na półce nie stoją. To wywołuje u was koszmary? Nie ogarniam. Rozumiem - ktoś jest pedantyczny, ale to to jest już jakaś choroba.
Zastanawiające jest też to, że do innych wydawców jakoś się ci pseudo pedanci nie przypinają, choć miałem okazję przejrzeć pod tym kontem chyba wszystko, co było na Pyrkonie (tak, ten wertujący wszystko po kolei, który spędził godziny na sali wystawców, to ja) i w przeważającej większości tytułów te paprochy były. Mało tego, nie tylko paprochy ale też jakieś plamy, bladość druku albo, dla odmiany, taka czerń, że nagle wszelkie szarości robiły się prawie czarne.
Zapytam więc, WTF?!
#14
Shien - podaj przyklady innych mang i innych wydawnictw, bo mam duzo na polce to sobie sprawdze.

Szczerze? Dawno nie widzialam tak zlego wydania jak "Labirynt Uczuc", a mangi Kotori sa drozsze od innych wydawnictw, wiec mam prawo chociaz wymagac takiego samego poziomu. Biale plamy sa wszedzie (wiem, ze nie tylko u mnie), poza tym wszedzie biale paprochy , a sama jakosc skanow tez odbiega od wiekszosci mang, ktore trzymam na polce, a kupuje ich sporo. Nie place za mange wiecej po to, zeby byla wydawana gorzej. Kotori mialo swietny start i 2 pierwsze mangi, ktore kupilam od was mialy super jakosc - chwalilam was wtedy wszystkim znajomym, potem problemy z Tyranem i Kwiatami, no, ale okej, wybaczylam, bo to moze tylko przy tych tytulach jakies nieszczescie. Ale wczoraj jak dostalam ten tomik "Doushitemo" z rastrowa sperma (cos takego co chwile https://pbs.twimg.com/media/BjhmEufIcAAju3J.jpg , w niektorych miejscach pokrywa sie to z oryginalnymi stronami, bo mnie uświadomiono, ze część z tych dziur jest celowa, a czasem te plamy po prostu... sa niewiadomo skad. A czasem mają być, ale druk jest za delikatny i zlewają się z bielą kartki X''D) nie na tych stronach co trzeba i z bohaterami pelnymi lupiezu to mi sie zrobilo przykro. Wierzylam w was Kotori i wasze wydania od poczatku, ale kazde leci w dol i po prostu juz sie boje co nowego zobacze w "Seven Days" jesli nie ogarniecie do tego czasu co jest nie tak. A po zamowionym juz Seven Days kolejne mangi zdecydowanie bede sprawdzac w srodku zanim kupie. Albo po prostu obnizcie ceny, jesli chcecie wydawac komiksy gorszej jakosci, bo za takie bledy w druku cena jest troche za wysoka.
[Obrazek: tumblr_mzgo4kH5t81sdzqbyo1_250.gif]
#15
Niestety, ale muszę zgodzić się z Otai. Od trzeciego Tyrana jakość wydań spadła na łeb na szyję. Ok, rozumiem że niektóre skany na których pracujecie są słabej jakości, ale żeby wszystkie? Inne wydawnictwa nie mają tego problemu, choć wiem że też dostają słabe materiały. Może lepiej zmienić osobę od edycji graficznej lub drukarnię, bo ewidentnie któreś z nich zawodzi.
Kotori, wiecie co wydać Serce
[Obrazek: dbgs93.png]


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości