[YONEDA Kou] Doushitemo Furetakunai
#1
[Obrazek: cover.jpg]

- AUTOR : Yoneda Kou
- GATUNEK : Yaoi, dramat
- LICZBA TOMÓW : 1 + special
- ALTERNATYWNA NAZWA : I won't touch you anyway
- ORYGINALNY WYDAWCA : Taiyou Tosho
- STATUS : Zakończona
- OPIS : Pierwszego dnia swojej nowej pracy, Shima spotyka w windzie skacowanego mężczyznę, który później okazuję się być jego nowym szefem. Togawa, wydaje się być niemiły i grubiański, jednak Shima widzi, że pod szorstką otoczką kryje się człowiek o złotym sercu. Obaj nie mieli łatwego życia, jednak w przeciwieństwie do swobodnie wyrażającego swe uczucia Togawy, Shima wydaje się tkwić wciąż w bolesnej przeszłości... Co wyniknie ze spotkania tych dwóch doświadczonych przez życie mężczyzn?
- MOJA OPINIA : Moja ulubiona manga yaoi. Mocno skupia się na uczuciach, ale nie ma w niej niepotrzebnej dramy, tylko życiowe sytuacje i rozterki. Kreska bardzo przypadła mi do gustu, fabuła też jest niczego sobie. Szczerze polecam tym, którzy lubią opowieści dla bardziej dojrzałych emocjonalnie czytelników. Bardzo chciałabym ją zobaczyć na swojej półce z mangami.
Autor oryginalnego posta: Haruka
|  deviantART  |  tumblr  |  facebook  |  
#2
Moja ulubiona manga yaoi. Koniecznie Serce
[Obrazek: sy4ef9.jpg]
#3
Serce KOCHAM!!!Duży uśmiech Właśnie czekam na angielską, wydam na Yonede każde pieniądze uwielbiam jej praceUśmiech Serce
#4
zdecydowanie TAAAK Duży uśmiech
[Obrazek: tumblr_npucvcp1oe1tyu03lo4_500.gif]
#5
Pani Yoneda w czołówce moich ulubionych autorek yaoi jest. Każda jej manga to dla mnie mus. Oczywiście duuuże TAK!
Kotori, wiecie co wydać Serce
[Obrazek: dbgs93.png]
#6
Ojej, mój post Duży uśmiech
Powiem tak, jest to jedyna manga yaoi, jaką mam na papierze xD I to po szwabsku, bo tylko taka wersje mogłam dostać. Niech to będzie dostateczną rekomendacją.
#7
Jestem na tak jeśli chodzi o ta mangę.
#8
Jestem na tak Duży uśmiech
#9
zdecydowanie tak, Yoneda-sensei to dla mnie jedna z bogini yaoi. Kocham każdą mangę, która wychodzi spod jej pióra. Nie musi być nawet przetłumaczona, jeżeli będzie chociaż możliwość kupienia po angielsku, to oddam ostatni grosz Zawstydzony
#10
Znakomita manga, plus bardzo lubię prace tej pani, także z przyjemnością kupiłabym polskie wydanie. Wielkie i puchate TAK!
#11
Zdecydowanie tak. Takie yaoi właśnie lubię najbardziej.
#12
Jestem jak najbardziej na tak. Mangi tej autorki zawsze mnie zachwycały i chyba już tak na zawsze tak zostanie ^ ^.
#13
Yonedy wezmę chyba wszystko <3 Bardzo na tak <3
[Obrazek: Patalliro.jpg]
Patalliro! (opis animu)
Znalazłam pedalistyczną miłość mojego życia! Serce
[tylko czemu tak mało osób to zna ;-;]
#14
Dziś naszła mnie ochota na ponowne przeczytanie tej mangi, bo już dość dawno ją czytałam i chciałam sobie trochę odświeżyć pamięć. Powiem tak, moim zdaniem, ten tytuł zasługuje na polskie wydanie jak żaden inny yaoiec. Już dawno się nie spotkałam z tak cholernie dobrym dramatem, któryby tak mocno działa na uczucia. Ja, osoba która ma wręcz awersję do tego gatunku, autentycznie się popłakałam. Yoneda Kou świetnie potrafi grać na emocjach człowieka, a jej bohaterowie nie są jednowymiarowi i pozbawieni charakteru. Dramat jest idealnie wyważony, nie czuć przytłaczającego (wszystkiego wokół) patosu. Trudno mi napisać to, co czułam podczas czytania. Przygnębienie? Smutek? Jak najbardziej, ale również i radość. Czytelnik wczuwa się w nastroje bohaterów, czasami przeżywa je równie silnie. Fabuła, choć prosta, nie jest wcale banalna. To bardzo dobra historia miłosna, pokazująca, że życie nie zawsze jest piękne i kolorowe. Po Doushitemo Furetakunai sięgnę zapewne nie raz, lecz wspaniale byłoby mieć tomik na swojej półce. Manga jak najbardziej godna wydania i liczę, drogie Kotori, że kiedyś postaracie sie o licencję na ten tytuł. To kawał dobrego komiksu spod znaku BL, który udowadnia, że ten gatunek to nie tylko zniewieściali panowie, seks i infantylne historyjki.
Kotori, wiecie co wydać Serce
[Obrazek: dbgs93.png]
#15
kurcze no! opisałaś dokładnie moje uczuciaUśmiechczytam ją średnio raz w tygodniu i za każdym razem chlipię..
to jak na razie jedyna manga po angielsku jaką zdecydowałam się kupić (po roku poszukiwań jakimś cudem znalazłam używaną na ebayu)ale jak pisałam powyżej wydam na tą autorkę każde pieniądze bo warto!


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości