Kodaka Kazuma - od ziemniaka do bisza
#3
Pamiętam jak z perspektywy czasu spojrzałam na kreskę z pierwszego tomu Kizuny. Ranykoguta! momentami koszmar. Siakieś takie plecy garbate, kiedy od tyłu rysowane, łapy jak bochny, kanciaste cielska. Nie, nie i jeszcze raz nie. Ale sentyment walił mnie wtedy w łeb i mi przechodziło.
Kusatta Kyoushi no Hoteishiki pod tym względem było już ładniejsze wizualnie. Generalnie droga, jaką Kodaka przeszła, jest niesamowita, aczkolwiek już w późniejszych tomach Kizuny widać ten styl, który ugruntował się w kolejnych tytułach, i dzięki któremu "A sex therapist" wygląda tak, jak wygląda.


Wiadomości w tym wątku
Kodaka Kazuma - od ziemniaka do bisza - przez Lau - 08-05-2012, 10:20 AM
RE: Kodaka Kazuma - przez Lau - 08-05-2012, 10:42 AM
RE: Kodaka Kazuma - od ziemniaka do bisza - przez masza - 08-05-2012, 11:05 AM
RE: Kodaka Kazuma - od ziemniaka do bisza - przez Lau - 08-05-2012, 11:11 AM
RE: Kodaka Kazuma - od ziemniaka do bisza - przez mello24 - 08-05-2012, 05:04 PM
RE: Kodaka Kazuma - od ziemniaka do bisza - przez Lau - 23-05-2012, 11:44 AM
RE: Kodaka Kazuma - od ziemniaka do bisza - przez Kumiko - 24-05-2012, 01:08 AM

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości