Ankieta: Czy ten tytuł Cię interesuje?
Ankieta jest zamknięta.
Tak! Biorę w ciemno!
55.00%
11 55.00%
Na pewno kupię
0%
0 0%
Może się skuszę
5.00%
1 5.00%
Raczej nie kupię
25.00%
5 25.00%
Kijem tego nie tknę!
15.00%
3 15.00%
Razem 20 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

[Morino Mizu] Earth Defense Club
#1
[Obrazek: CutieHighEarthDefenseClubLove.jpg]
Autor: Morino Mizu
Inne tytuły: Binan Kōkō Chikyū Bōei-bu LOVE! (w drugim tomie "love" jest powtórzone dwa razy)
Gatunki: Parodia magical girls, ecchi (fanserwis dla dziewcząt)
Liczba tomów: 2 (status serii nieznany, każdy tomik stanowi zamkniętą historię)
Wydawca: Pony Canyon
Opis: Tą serię naprawdę trudno opisac. Jest chaotyczna.W skrócie, gadający różowy wombat z kosmosu zmusza pięciu licealistów do zostania obrońcami Ziemi przed inwazją z kosmosu.
Opinia: Doskonała parodia gatunku magical girls, świetnie wykazująca konwencje gatunku, ze szczególnym naciskiem na Heart Catch Pretty Cure. Uwielbiam absurdalny humor. Drugi tomik parodiuje japońską kulturę idoli. Równocześnie z mangą powstały dwa sezony anime, a specjalny odcinek OVA ukaże się w sierpniu 2017.
#2
Boże, tak, tak, tak, kocham najbardziej na świecie *_*
Wpierw...
Trochę źle wpisałaś tytuł. Pierwszy tomik opowiada o nikim innym, jak tylko o najsłodszym i najwspanialszym samorządzie. Pełny tytuł to "Binan Koukou Chikyuu SEIFUKU-BU LOVE!". Czyli nie "Klub Obrońców Ziemi z liceum Binan" tylko "Klub Podboju Ziemi z liceum Binan", plus LOVE!, wiadomo. Drugiego tomiku nie widziałam na oczy, ale możliwe, że też nazywa się inaczej - pewnie jest z 2 serii, więc tym razem podejrzewam, że opowiada o drugich "wrogach", czyli idolach, VEPPERsach.
Anime jest przegenialne i słodsze niż niejeden animowany yaoiec. Ba, to jest yaoiec i nikt mi nie wmówi, że Kin-chan nie jest gejem! <3

Manga opowiada o samorządzie "po godzinach", w momencie, kiedy nie walczą, nie zmieniają ludzi w potworki, tylko integrują się ze sobą, z Battle Loversami (nie wiedząc, że to oni są ich wrogami) i jest tak zabawnie, tak uroczo i słodko, że niech się chowają prawdziwe yaoice! W zasadzie to to jest nawet lepsze niż to, co pokazali nam w anime. Jest z większym sensem, większym humorem, bez zbędnych drugoplanowych bohaterów - w dalszym ciągu jest parodyjnie, a pomysły Kinshirou na "utrudnienie życia ludziom w szkole" po prostu... rozwalają. To jest historia o WROGACH głównych bohaterów, którzy, choć teoretycznie chcieli PODBIĆ ZIEMIĘ, ostatecznie byli tak uroczy i NIEWINNI w tym, co robili, że... no serce się raduje na widok Kinshirou, Arimi i Akoyi. I można umrzeć ze śmiechu. Przecudna, przesłodka komedia z hintami dla yaoistek (tak, bo Kin-chan kocha Atsushiego i to widać i w mandze, i w anime). Kreska jest przepiękna, mało tego - wszystkich da się polubić. No, może poza Yumoto xD Ale wiem, że są ludzie, którzy i głównego bohatera lubią, więc mogę chyba powiedzieć, że "wszystkich da się polubić". Ba, ich się kocha <3
Nerkę albo i wątrobę oddałabym za tę mangę i podejrzewam, że nie tylko ja. Dużo znam fanek <3
Minus jest taki, że trzeba znać anime albo przynajmniej wiedzieć, o czym jest. W sumie manga jest tak słodka że czytałabym ją i bez znania anime, a potem poleciałabym oglądać anime zaraz po jej przeczytaniu...
Wiem, że na chomikach widziałam nawet wersję polską 1 tomu - jakby ktoś szukał żeby się przekonać.
Polecam bardzo, kocham bardzo i trzymam kciuki <3 / Hakkai.
#3
Oj tak! To moje ukochane anime, musiałam zrobić aż dwie wersje strojów Yumoto bo ich design jest piękny! Seria nie jest tylko parodią sailorek ale jest czasem poważna i porusza ważne tematy, zdecydowanie warto wydać te 2 tomy bo jest to niewiele a starczy aby to dzieło trafiło do większej publiki! Zdecydowanie jestem na T A K <3 Serce  Love making  Serce
#4
Chłopaków na półce mieć to pozycja obowiązkowa <3 Kocham anime więc i mangę chętnie wezmę do rąk Uśmiech
#5
taaaaaak będę mega wdzięczna i szczęsliwa jeśli wydacie to slodkie cudo <3 LOVE MAKING !
#6
A to nie jest aby jakieś wprowadzenie do anime albo coś w rodzaju dodatku złożonego z niepowiązanych ze sobą opowiastek? Bo wydaje mi się, że manga jest dodatkiem tylko.
#7
Tak jak pisałam - trzeba znać anime Uśmiech To jest dodatek o samorządzie, generalnie luźno powiązany z serią TV. To tak jakbyśmy obserwowali, co robił sobie samorząd, gdy nie walczył i gdy go nie widzieliśmy na ekranie. Jest tam o tym, jak samorząd poznał się nawzajem i jak poznali Zundara. Wypada przynajmniej wiedzieć, o czym jest anime i/albo znać bohaterów, ale też i bez obejrzenia wydaje mi się, że byłoby zrozumiałe... Co najwyżej człowieki by sobie zaspojlerowały anime trochę. Ale tak na logikę - to chyba nie problem obejrzeć jedną 12 odcinkową serię anime w dzisiejszych czasach? Duży uśmiech Bo do 1 tomu mangi nawet nie trzeba dwóch serii anime, druga seria anime dopiero do 2 tomu. Manga jest genialna, oni tu nie walczą i nie zmieniają w potworki - integrują się tylko ze sobą, jest słodko, parodyjnie i śmiesznie <3 Uważam, że to perełka warta zachodu (tak samo jak anime) i generalnie nawet lepsza niż anime! Bo jest mniej absurdu niż w anime, jest bardziej zrozumiałe i bardziej poważne - jak to samorząd! A mimo tego w dalszym ciągu jest zabawnie i uroczo! Nie zapomnę z jaką "powagą" Arima próbował wykonywać "plany" Kinshirou... Nie chcę spojlerować, ale zamienienie soli z cukrem w szkolnej stołówce to chyba "najmroczniejszy" i "najgenialniejszy" plan antagonistów jaki słyszałam XD Zaraz po "zamienieniu całego świata w gejland", tak jak to było w anime xD / Hakkai.
#8
Założyłam konto tylko po to, by się tu odezwać. Magiczni chłopcy? Z przyjemnością! Na ogół mang już nie kupuję, ale na ten tytuł z chęcią bym się pokusiła. Tym bardziej, że opowiada o naszych "super złoczyńcach", czego chcieć więcej?
Widziałam wersję japońską, angielską, a i nawet polską kiedyś dawno temu gdzieś w internetach. I na poważnie, znam więcej osób, które z chęcią by te 2 tomiki widziały na swoich półkach, więc jeśli jest możliwość wydania, to czemu by nie?
#9
Obawiam się, że z perspektywy kogoś, kto nie oglądał anime, tytuł nie będzie atrakcyjny. I naprawdę nie wiem, czy rzucenie w tłum hasła: "Obejrzyjcie sobie anime, to zrozumiecie, o czym jest manga" będzie odpowiednią zachętą do zakupu. Jak na razie widzę znikome zainteresowanie. Czas pokaże, czy coś się w tej kwestii zmieni.
#10
Tak! Uwielbiam tych słodziaków. ^---^ Musicie to wydać. Każdy kto widział choćby odcinek anime kupi bez zastanowienia. Uśmiech A kto nie widział ten zaraz zostanie zauroczony przez Wombata i chłopców. Uśmiech
#11
Nie no, bez przesady. Binany to nie jakiś super skomplikowany kryminalny shounen o zawiłej fabule, żeby człowiek nieznający anime czytał mangę i kompletnie... nie wiedział, co czyta Duży uśmiech Ludzie nie takie rzeczy czytają/oglądają i lubią (żeby daleko nie szukać, choćby Gintama, która ma milion zapożyczeń i nie sposób ogarnąć wszystkich, a jakoś fanów ma... to nie spinoff, ale też parodia, która może być niezrozumiała bez znania INNYCH rzeczy). Pewnie, że to spin-off, ale to jest prosta historia. No bo co, piątka Sailorek płci męskiej walczy z wrogami, którymi rządzi jeżyk z kosmosu... itp, itd. tyle? Dwa zdania opisu i wszystko wiadomo? xD A reszta, czyli poznanie bohaterów, to już wystarczy ten jeden, dwa tomiki. Drugiego tomu nie znam, znalazłam parę stron po japońsku i w sumie wyglądało mi na jeszcze mniej skomplikowany niż 1 tom...

A jeśli ktoś serio nie będzie czegoś rozumiał i będzie go to strasznie męczyć, to pójdzie i obejrzy to anime, i nie trzeba będzie go poganiać, zaganiać i zachęcać. My mamy ten komfort, że możemy przynajmniej anime oglądać za darmo Oczko Nie jest to kwestia wydania milionów złotych na jedną płytę z anime... Jakby to trzeba było kupować, to faktycznie mógłby być problem, ale póki co... wiadomo, jak jest u nas z tym rynkiem Duży uśmiech / Hakkai.
#12
Zgadzam się z "saiyuki/hakkai",, czytałam mangę i nie wdaje mi się żeby była bardzo skomplikowana...  To są zamknięte historie, taki dodatek o samorządzie, raczej luźno powiązany z serią TV. Jasne, że odbiór będzie trochę inny ale to wcale nie znaczy, że gorszy. Oczko
Zresztą tak już jest z parodiami im więcej znamy tytułów z danego gatunku tym  więcej przyjemności czerpiemy ale to nie znaczy, że nie możemy cieszyć się np. Binanami nie znając Sailor Moon, Madoki czy reszty maho shojo. Uśmiech Równie dobrze można by powiedzieć że niczego, co ma jakiekolwiek parodyjne zapożyczenia nie warto wydawać, bo przecież ludzie wszystkich nie znają i nie zrozumieją! A choćby w takim "pocałuj jego kolego" są zapożyczenia z innych anime... Spinoff to nie jest, ale zasada podobna, też można czegoś nie zrozumieć, Jeśli się nie zna czegoś tam innego...
#13
Biorę! Biorę! I jeszcze raz biorę!
Anime bardzo mi się podoba, jest mega zabawna, a postacie to typowe "za jakie grzechy muszę zamieniać się w magiczną czarodziejkę i ratować świat!". Każdy odcinek to pozytywna dawka absurdalnego humoru, a każdy przeciwnik to kolejna parodia. Do tego relacje między bohaterami oraz cała otoczka! Coś wartego uwagi. Bardzo chętnie wracam do Binanów Uśmiech
Obecnie mamy bardzo dużo różnych tytułów na rynku, czasami czuje się taki przesyt. Można wybierać co się chce. Ale właśnie takich parodio-komedii, która bawią do łez, jest bardzo malutko Duży uśmiech
Manga to ciekawy dodatek, sądzę, że by się znalazło zacne grono odbiorców Duży uśmiech
#14
Parodia to raczej gatunek, który omijam szerokim łukiem.
Popieram wydanie: Ai no Kusabi, Adekan, After the Rain, In these Words, God Child, Hakoniwa no Soleil, Hone ga Kusaru Made, Hua Hua You Long, Kaine, Kasane, Mahou Shoujo Ikusei Keikaku, Neon Sign Amber, Sora wo Kakeru Yodaka, Tourou no Ori, Yokosu Inu, Sakura Gari, Yarichin Bitch Club, Yuugure Light


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości